Print Sermon

Celem tej strony internetowej jest udostępnianie bez opłat tekstów kazań i ich nagrań pastorom i misjonarzom na całym świecie, a zwłaszcza w krajach Trzeciego Świata, gdzie dostęp do seminariów teologicznych i szkół biblijnych jest bardzo ograniczony lub nie istnieje.

W ciągu roku teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 1.500.000 komputerów w 221 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com . Setki ludzi ogląda wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 40 języków, docierając do 120.000 osób. Teksty kazań nie są objęte prawami autorskimi i mogą być używane przez kaznodziei bez uzyskiwania naszej zgody. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób, co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net .




PRZEBUDZENIE A BIAŁA MAGIA!

REVIVAL VS. WHITE MAGIC!

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele “Baptist Tabernacle” w Los Angeles
w niedzielny poranek 23-sierpnia 2009 roku.

„A gdy Szymon spostrzegł, że Duch bywa udzielany przez wkładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze i powiedział: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego” (Dz. Ap. 8:18-19).


Człowiek, który wypowiedział te słowa był czarownikiem. Zajmował się magią, a w swym umyśle ciągle pozostawał czarownikiem, gdy powiedział:

„Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego” (Dz. Ap. 8:19).

Dopiero co Szymon był świadkiem potężnego przebudzenia, które miało miejsce w Samarii, w wyniku zwiastowania Filipa.

„A Filip dotarł do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Ludzie zaś przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił, gdy go słyszeli i widzieli cuda, które czynił” (Dz. Ap. 8:5-6).

Było to potężne przebudzenie; wylanie Ducha Bożego.

Kiedy Szymon, czarownik, zobaczył moc i potęgę tego przebudzenia, rzekł:

„Dajcie i mnie tę moc” (Dz. Ap. 8:19).

Zaproponował apostołom pieniądze, w zamian za tę moc! Pokazuje to, że Szymon ciągle myślał, jak czarodziej!

Oto odpowiedź magika na przebudzenie, odpowiedź czarodzieja! Obawiam się, że występuje ona o wiele częściej, niż sobie to uświadamiamy. Dr A. W. Tozer powiedział kiedyś: „Ludzkie serce skłania się tak bardzo w stronę magii, że właściwie trudno znaleźć czas, gdy wiara chrystusowa nie była tym skażana.” (A. W. Tozer, “Magic No Part of the Christian Faith,” w Of God and Men, Christian Publications, 1960, str. 87). Wołanie: „Dajcie i mnie tę moc” często słyszy się w kręgach chrześcijańskich w związku z przebudzeniem, ale obawiam się, że jest ono powiązane bardziej z magią, niż z tym, co Biblia naucza na temat przebudzenia. Wytłumaczę to w trzech punktach:


1.  Definicja magii.

2.  Różnica między magią a przebudzeniem.

3.  Różnica między modlitwą o przebudzenie a magiczną manipulacją.

I. Po pierwsze, definicja magii.

Dr Merrill F. Unger był profesorem, wykładającym interpretację Starego Testamentu w Seminarium Teologicznym w Dallas, w latach 1948 do 1967. W swojej książce Biblical Demonology (Scripture Press, 1952), dr Unger podaje taką definicję magii:

Magia może być zdefiniowana jako sztuka uzyskiwania rezultatów przekraczających ludzką moc, poprzez angażowanie do tego ponad naturalnych czynników (jw. str. 108).

W swojej książce Demons in the World Today (Tyndale House, 1983), dr Unger mówi na temat „białej” magii:

Biała magia to czarna magia w przebraniu pobożności. Używa ona, w sposób magiczny, imię Boga, Chrystusa i Ducha Świętego, razem z biblijnymi wyrażeniami i terminologią. Ale jest demoniczna w swoim charakterze. Używa się jej w tak zwanych kręgach chrześcijańskich... Nazywa się ją białą [magią], gdyż afiszuje się pod sztandarem światła, w przeciwieństwie do „czarnej” magii, która w sposób jasny angażuje pomoc sił ciemności (jw. str. 85).

Dr Unger wskazuje, że „Biała magia jest świetnym przykładem ostrzeżenia apostoła Pawła:

„I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki” (II Kor. 11:14-15).

Tak jak powiedział to dr Unger: „Magia może być zdefiniowana jako sztuka uzyskiwania rezultatów przekraczających ludzką moc, poprzez angażowanie do tego ponad naturalnych czynników.” Powiedział też, że „biała magia używa, w sposób magiczny, imię Boga, Chrystusa i Ducha Świętego, razem z biblijnymi wyrażeniami i terminologią...” Szymon czarownik myślał w kryteriach „białej” magii, gdy powiedział:

„Dajcie i mnie tę moc” (Dz. Ap. 8:19).

I zaproponował im pieniądze, aby tę moc zdobyć!

II. Po drugie, różnica między białą magią a przebudzeniem.

Następstwem zwiastowania Filipa było prawdziwe przebudzenie, ale Szymon Czarownik chciał magii. Gotowy był zapłacić pieniądze, aby dostać tę ponad naturalną moc, by „uzyskiwać rezultaty przekraczające ludzką moc, poprzez angażowanie do tego ponad naturalne czynniki.” Podstawową różnicą było to, że Filip „głosił Chrystusa” (Dz. Ap. 8:5), Szymon zaś powiedział:

„Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego” (Dz. Ap. 8:19).

Stawanie się „kanałem”. Bo o to chodzi w magii, by istota ludzka stała się „kanałem” dla ponad naturalnej mocy. Dr Tozer opisuje magię, jako ponad naturalną moc daną, „gdy wykonywane są pewne gesty, albo mamrotane są specjalne, tajemnicze słowa” (Tozer, jw. str. 85). Wydaje mi się, że „modlitwa grzesznika”, którą ludzie uważają za dowód [nawrócenia], jest właściwie formą „białej” magii, w której mamrotanie właściwych słów, automatycznie ma dawać moc i zbawienie. Czym ta forma „ewangelizacji” różni się od białej magii? Jeśli nie zgadzasz się z tym, co powiedziałem, to odpowiedz na to pytanie!

Wierzę, że Charles G. Finney wprowadził elementy „białej” magii do przebudzenia. Być może po raz pierwszy się z tym spotykasz, więc proszę posłuchaj uważnie. Finney powiedział: „Przebudzenie nie jest cudem, ani nie zależy w żadnym sensie od cudu... przebudzenie jest wynikiem właściwego używania stosownych środków” (Revival Lectures, [Wykłady na temat przebudzenia] Revell, bez daty, str. 5). Prawdą jest, że Finney używał imię Boga, czasem mówił o Chrystusie i od czasu do czasu cytował wersety biblijne. Ale „biała” magia robi to samo! To, co znajdujemy w Revival Lectures Finney'a podobne jest to tego, co biała magia określa jako „bycie kanałem”. Oznacza to, że Bóg nie ma już suwerennej kontroli nad przebudzeniem, a chrześcijanie poprzez „właściwe używanie odpowiednich słów” mogą stać się „kanałem” dla przebudzenia. Innymi słowy, możesz za nie zapłacić, czy wymówić właściwe słowa lub modlitwy, aby miało ono miejsce! Finney argumentował przeciwko:

„... Kościołowi, który przekonany jest, że promowanie religii jest dość tajemniczym podmiotem Boskiego Zwierzchnictwa, że nie ma naturalnego połączenia między środkami a końcem. Tak naprawdę, czym są rezultaty? Dlaczego pokolenie po pokoleniu idzie do piekła, podczas gdy Kościół marzy i czeka na Boga, aby ich zbawił, nie używając [dostępnych] środków (jw. str. 6).

Stwierdzenie to jest całkowicie fałszywe. Brian Ewards zrobił listę 18 głównych przebudzeń w latach 1150 aż do czasu Finney'a, w czasie których wiele milionów ludzi doświadczyło nawrócenia, nie odwołując się do Finneyowskich „środków”, by je osiągnąć. W swojej książce Revival! A People Saturated With God (Evangelical Press, 1991, str. 271-272) pisze on, że nikt nie słyszał o „środkach” Finney’a w czasie Pierwszego i Drugiego Wielkiego Przebudzenia, i nie były też stosowane w czasie Trzeciego Wielkiego Przebudzenia, mającego swe źródło w spotkaniach modlitewnych na ulicy Fulton. Te wszystkie trzy wielkie okresy przebudzenia w Ameryce nie były rezultatem używania Finneyowskich „środków” w jakiejkolwiek formie – zaczynając od Pierwszego Wielkiego Przebudzenia w 1730 rokuj, i Drugiego Wielkiego Przebudzenia w 1800 roku i w latach kolejnych.

Finney zaatakował doktrynę suwerenności Boga, mylnie pokazując fakty związane z przebudzeniami w historii. Zrobił to wierząc, że centrum przebudzenia jest człowiek. Dlatego też powiedział: „Przebudzenie nie jest cudem, ani nie zależy w żadnym sensie od cudu... Religia jest pracą człowieka. Jest to coś, co człowiek ma zrobić (jw. str. 5, 1) Ale mylił się! Tylko Bóg może zesłać moc. Tylko Bóg może zesłać przebudzenie. Nie zależy ono zupełnie od człowieka!

Czy widzicie, jak idee Finney'a przypominają „białą” magię? Dr Unger powiedział: „Magia może być zdefiniowana jako sztuka uzyskiwania rezultatów przekraczających ludzką moc, poprzez angażowanie do tego ponad naturalnych czynników.” Dla Finney'a kościół staje się kanałem mocy Bożej, kiedy spełnione są określone warunki. Dla mnie jest to biała magia!

Dr Bill Bright był dobrym człowiekiem pod wieloma względami, ale pozostawał pod wpływem Finney'a w sprawach dotyczących przebudzenia. Nie winię go za to. Mnie samego wprowadziły kiedyś w zamieszanie Finneyowskie pomysły. Dr Bright powiedział:

W czasie mojego czterdziestodniowego postu w 1994 roku, Pan dał mi pewność tego, że ześle wielkie duchowe przebudzenie do Swego Kościoła... Ale z tym zapewnieniem przyszło też ostrzeżenie, że wierzący muszą wypełnić warunki... Potem, ku mojemu zdumieniu, Pan uzmysłowił mi, abym modlił się o dwa miliony wierzących, którzy dołączyliby do mnie w czterdziestodniowym poście i modlitwach, aby wypełnić te warunki dane w obietnicy, abyśmy mogli ujrzeć przebudzenie... (Bill Bright, The Transforming Power of Fasting and Prayer, New Life, 1997, str. 7).

Sam tytuł jest już niewłaściwy “The Transforming Power of Fasting and Prayer.” („Przemieniająca Moc Postu i Modlitwy”). Nie ma żadnej przemieniającej mocy w poście czy modlitwie! Tytuł jest zły! Jedyną przemieniającą mocą jest sam Bóg, a nie post czy modlitwy ludzi!

„Warunki” widoczne w tym stwierdzeniu, wydają się pokazywać, podobnie jak i Finney, że Bóg jest „mocą” i ta „siła” czy też „urząd” Bożej mocy można uzyskać wykonując pewne rzeczy. Przypomina mi to stwierdzenie dr Tozer'a: „Ludzkie serce skłania się tak bardzo w stronę magii, że właściwie trudno znaleźć czas, gdy wiara chrystusowa nie była tym skażana.” (A. W. Tozer, jw., str. 87). Tylko Bóg może zesłać przebudzenie. Żaden ludzki wysiłek nie jest w stanie to zrobić. Jeżeli Bóg nie zsyła przebudzenia, to żadne ludzkie działanie do tego nie doprowadzi.

Mocy Bożej nie możemy kupić za pieniądze (tak, jak chciał to zrobić Szymon czarownik), albo przez post, czy też gdy „pewne gesty są wykonywane albo mamrotane są określone słowa”. (A. W. Tozer, jw. str. 85). Bóg nie jest mocą, która przepłynie przez kościół, jak przez kanał, jeśli spełnione zostaną określone „warunki”. Tym jest „biała” magia! Bóg nie jest taką mocą, jak w „Gwiezdnych Wojnach”. Bóg jest Osobą. On nie jest „Bogiem, którego pojmujesz”, jak mówią to Anonimowi Alkoholicy. „Bogiem, którego pojmujesz” jest demon. Ale prawdziwy Bóg jest „Bogiem, którego nie potrafimy pojąć”. I Bóg na pewno nie jest „mocą” czy „siłą”. Bóg jest Osobą – i musimy modlić się do NIEGO, aby zesłał przebudzenie!

III. Po trzecie, różnica między modlitwą o przebudzenie a magiczną manipulacją.

Bóg jest osobą, a nie jakąś mocą new-age! Jezus powiedział:

„A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi” (Ew. Mateusza 6:9-10).

Te dobrze znane słowa „Modlitwy Pańskiej” pokazują nam, że powinniśmy kierować nasze modlitwy do Boga „w niebie”, i że winniśmy prosić Go, aby Jego wola „była w niebie, tak i na ziemi”. Iain H. Murray powiedział, że nie jest to:

obietnica szczególnego udzielenia [Ducha Świętego] w jakimkolwiek czasie, czy okolicznościach przez nas ustalonych...; to nie my mamy dyktować Bogu, co jest Jego wolą. Krytycy tego poglądu nie posługują się tekstami z Pisma Świętego, obiecującymi te niezwykłości, a raczej opierają swoje przekonanie na współczesnych przepowiedniach, przez kogoś zrobionych lub po prostu na ich własnym odczuciu, które, jak ufają, pochodzi od Ducha Świętego. Historia Kościoła pełna jest przykładów niewłaściwie położonych podobnych nadziei. (Iain H. Murray, Pentecost Today? The Biblical Basis for Understanding Revival, Banner of Truth, 1998, str. 76-77).

Murray mówi też, że: „Zbyt często w dwudziestym wieku pokładano wiarę w 'przebudzenie' podczas gdy tak mało było wiary w samego Boga”(jw. Str. 78).

Jezus uczył nas modlić się, aby stała się wola Boża. Nie możemy dyktować Bogu, czy ma zesłać przebudzenie, czy też nie. Możemy i powinniśmy modlić się o przebudzenie. Ale ostatecznie i tak zesłanie przebudzenia zależne jest od woli Bożej, a nie od nas. Istnieje różnica pomiędzy modlitwą o przebudzenie a „białą magią” wprowadzoną przez Charles'a G. Finney.

Kiedy czarownik Szymon powiedział:

„Dajcie i mnie tę moc” (Dz. Ap. 8:19)

to ciągle myślał on jak czarownik, w kategoriach magii. Uważał, że moc Boża może być kontrolowana i może przepływać przez niego, jak przez kanał. Myślał, że wystarczy powiedzieć właściwe słowa i dostawało się wszystko, co się chciało. Chciał manipulować tą „mocą”, zamiast modlić się do Boga. Jak wielu ludzi dzisiaj jest jak Szymon!

Jakiś czas temu słyszałem kazanie głoszone przez znanego pastora baptystycznego „Jak sprawić, by Bóg dokonywał rzeczy”. Wielu dzisiejszych nauczycieli „wiary” na to również kładzie nacisk. Myślę, że wskazuje na umysł nastawiony na magię. Nie możemy na Bogu nic wymusić. Możemy Go prosić, aby coś uczynił, ale ma On boski autorytet, by odpowiedzieć „nie”!

Proszę otwórzcie na II Liście do Koryntian 12:8-9. Apostoł Paweł napisał tam:

W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by on odstąpił ode mnie. Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa” (II Kor. 12:8-9).

Modlitwy Pawła nie uzyskały odpowiedzi takiej, jakiej on chciał, chociaż modlił się długo i usilnie!

Jezus uczył nas, aby modlić się o wypełnienie Bożej woli. Nie możemy dyktować Bogu, aby odpowiedział na nasze modlitwy, tak jak tego chcemy. Możemy i powinniśmy pościć i modlić się o przebudzenie. Ale i tak to Bóg daje ostateczną odpowiedź, która jest najlepsza. I tak jak uczynił to apostoł Paweł w II Kor. 12:8-9, powinniśmy przyjąć Bożą odpowiedź, bez względu na to, czy jest to „tak” czy „nie”.

Czy przed przebudzeniem, zawsze ma miejsce „potężna” modlitwa lub modlitwy wielu ludzi? Z pewnością, „potężne” modlitwy często mają miejsce zanim zacznie się przebudzenie, ale Biblia pokazuje, że nie zawsze tak się dzieje. Największe przebudzenie w historii rodzaju ludzkiego przepowiedziane jest w Objawieniu 7:1-14. A jednak powiedziane jest tam, że przed tym przebudzeniem nie będzie żadnej modlitwy chrześcijan na ziemi. Czytamy, że chrześcijanie zostaną już w tym czasie pochwyceni! Możemy dowiedzieć się, że wtedy nie będzie na ziemi żadnego chrześcijanina, który by mógł modlić się o to potężne przebudzenie, które będzie miało miejsce pod koniec wielkiego ucisku!

Myślę, że pokazuje nam to, że Bóg może zesłać przebudzenie bez modlitw Bożego ludu na ziemi. Proszę otwórzcie Objawienie 7:10. Wielki tłum zbawionych w czasie wielkiego ucisku będzie wołał:

„Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka... mówiąc: Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen” (Objawienie 7:10, 12).

Sam Bóg jest autorem zbawienia i przebudzenia! Apostoł Piotr zrozumiał to. Otwórzcie Dzieje Apostolskie 3:12. Piotr napisał tam:

„Mężowie izraelscy, dlaczego się temu dziwicie i dlaczego się nam tak uważnie przypatrujecie, jakbyśmy to własną mocą albo pobożnością sprawili, że on chodzi? Bóg Abrahama i Izaaka i Jakuba, Bóg ojców naszych, uwielbił Syna swego, Jezusa... ” (Dz. Ap. 3:12-13).

To nie nasza własna „moc czy świętość”, doprowadzają do przebudzenia, czy jakiegoś innego cudu! Bóg sam zsyła przebudzenie, aby uwielbić Swego Syna Jezusa!

Tak, powinniśmy pościć i modlić się o przebudzenie. Ale winniśmy nieustannie pamiętać, że to Bóg jest tym, który je zsyła, aby uwielbić Swego Syna Jezusa! Sam Bóg jest autorem przebudzenia. Zaśpiewajmy hymn numer trzy:

W potężny sposób działa Bóg, obdarza nas cudami
W potędze morza widać Go, a sztorm poddany mu.
(Tłumaczenie wolne “God Moves in a Mysterious Way”,
   autor William Cowper, 1731-1800).

Módl się, aby Bóg zesłał przebudzenie! On nie jest ograniczony! Nie jest słaby! To Pan Bóg Wszechmocny! Módl się do Niego, aby zesłał przebudzenie, według Jego woli! Kiedy Bóg zdecyduje zesłać je, wtedy będzie miało miejsce przebudzenie, a nie wcześniej. Wierzę, że Bóg zabrał Swoją dłoń znad Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dlatego też nie doświadczamy zupełnie obecnie przebudzenia. Ale Bóg w dzisiejszych czasach zsyła potężne przebudzenia w wielu innych częściach świata, zwłaszcza w Chinach i Azji Południowo-wschodniej. Amerykańscy kaznodzieje zbyt boją się głosić przeciwko grzechom widocznym w Stanach Zjednoczonych. Kościoły są dokładnie jak ten w Laodycei, i takimi pozostaną!

„Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły” (Obj. 3:17).

Przyjacielu, laodycejskie kościoły w Stanach Zjednoczonych Bóg wypluje ze Swoich ust! Nie widzę, jak przebudzenie może przyjść w kościołach z przestraszonymi kaznodziejami. Nie ma już zwiastowania w Stanach Zjednoczonych, jak było to dawniej. Nie tak dawno pewien starszy pisarz baptystyczny, z którym rozmawiałem, użalał się nad faktem, że dzisiaj nie ma już wielkiego zwiastowania. Tak naprawdę, nie zwiastuje się w ogóle! Mamy za to nauczanie Biblii w tonie rozmowy. Prawdziwe zwiastowanie nie ma miejsca w Ameryce. Jest to jednym z powodów, dla których nie mamy tutaj przebudzeń. Kaznodzieje bardziej zainteresowani są utrzymaniem swojej pensji, niż zdobywaniem dusz, czy oglądaniem Boga objawiającego się w przebudzeniach! Nikt nie chce ryzykować utraty wynagrodzenia, dlatego też nie ma wielkiego zwiastowania, nie ma przebudzenia. Nie mamy kaznodziei jak Bunyan, Whitefield czy Wesley; nie mamy nawet takich jak Timothy Dwight czy Dr. Asahel Nettleton. Nie ma nawet renomy wielkich kaznodziei, o których słyszałem, jako młody człowiek. Nie może być przebudzenia bez prawdziwego zwiastowania, bez głoszenia o całkowitym upadku i grzesznej naturze człowieka i absolutnej niezbędności Krwi Chrystusa!

Jeśli nadal nie jesteś zbawiony, wzywam cię, abyś się upamiętał, dążył do przekonania o grzechu, i abyś przyszedł do Jezusa i zaufał Mu. On umarł na krzyżu, aby zapłacić cenę, za twe grzechy. Powstał z martwych i żyje w Niebie, po prawicy Boga. Przyjdź do Chrystusa, a Jego Krew oczyści cię ze wszystkich twych grzechów. Zaufaj Chrystusowi. On może zbawić cię od grzechu, piekła i grobu! To nie magia. To Ewangelia Chrystusowa!

(KONIEC KAZANIA)
Kazania Doktora Hymers'a dostępne są przez internet pod adresem:
www.realconversion.com. Wybierz: “Sermon Manuscripts.”

Pismo Święte czytane przed kazaniem przez Dr Kreighton'a L. Chan: Dz. Apost. 8:5-23.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaid'a Griffith'a:
“Revive Thy Work, O Lord” (autor Albert Midlane, 1825-1909).


SKRÓT KAZANIA

PRZEBUDZENIE A BIAŁA MAGIA!

Dr. R. L. Hymers, Jr.

„A gdy Szymon spostrzegł, że Duch bywa udzielany przez wkładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze i powiedział: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego” (Dz. Ap. 8:18-19).

I.   Po pierwsze, definicja magii, II Kor. 11:14-15.

II.  Po drugie, różnica między białą magią a przebudzeniem,
Dz. Ap. 8:5, 19.

III. Po trzecie, różnica między modlitwą o przebudzenie a
magiczną manipulacją, Ew. Mateusza 6:9-10; II Kor.12:8-9;
Objawienie 7:10, 12; Dz. Ap. 3:12-13; Objawienie 3:17.