Print Sermon

Każdego miesiąca teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 116.000 komputerów w 215 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com. Setki ludzi oglądają wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 34 języki, docierając do tysięcy ludzi. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net.




MODLITWA O PRZEBUDZENIE

(KAZANIE NR 13 NA TEMAT PRZEBUDZENIA)
A PRAYER FOR REVIVAL
(SERMON NUMBER 13 ON REVIVAL)
(Polish)

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles,
w niedzielny poranek 2-go listopada 2014 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Morning, November 2, 2014

„Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił, oby przed tobą zatrzęsły się góry - jak ogień zapala chrust i powoduje, że kipi woda, oby było objawione twoje imię twoim nieprzyjaciołom, tak że narody będą drżeć przed tobą” (Izajasz 64:1-2).


Dr John H. Armstrong jest prezydentem Reformation and Revival Ministries. Jest też autorem książki „The Coming Evangelical Crisis” [Nadchodzący kryzys ewangeliczny]. Dr Armstrong powiedział:

Upadek zachodniego społeczeństwa nie pozostawia wątpliwości… Jesteśmy obecnie świadkami załamywania się cywilizacji, którą znamy… Myślimy, że wszystko zawsze będzie toczyć się tak samo… zapomnieliśmy, że niezwyciężona niegdyś „żelazna kurtyna” runęła w przeciągu kilku dni (John H. Armstrong, Ph.D., True Revival, Harvest House Publishers, 2001, str. 125, 126).

Miał na myśli to, że nasza cywilizacja może skończyć się tak samo szybko, jak stało się to z komunizmem w dawnym Związku Radzieckim – w przeciągu zaledwie kilku dni! Myślę, że tak się stanie. Dr Armstrong napisał te słowa trzynaście lat temu, w 2001 roku.

Ostatnio, tuż przed zaśnięciem, przeczytałem niepokojący artykuł w czasopiśmie World. Zasypiając, pomyślałem sobie: „To już nastało. Nasza cywilizacja już rozpada się. Może to stać się równie szybko jak upadek Związku Radzieckiego”.

Zgubiony świat nie wie, że chrześcijaństwo jest „klejem” trzymającym razem naszą cywilizację. Jednak kościoły są tak słabe, że nie są w stanie dalej tego robić. Nasz dotychczasowy sposób życia kończy się na naszych oczach.

Oto jesteśmy w jednym z nielicznych zborów tutaj w Los Angeles, które nadal mają wieczorne niedzielne nabożeństwa. W większości kościołów nie odbywają się środowe spotkania modlitewne! Niech Bóg ma nas w swojej opiece! Jesteśmy sami i odczuwamy to. Jesteśmy samotni i słabi. Nasi wrogowie są bardzo mocni i głośni. Każdego dnia słyszymy ich przenikliwe głosy. Czy to początek końca chrześcijaństwa w naszych czasach? Tak ponure myśli przechodzą dzisiaj przez umysły wszystkich zatroskanych chrześcijan. Zastanawiamy się, co możemy zrobić. Widzimy kościoły i ich zawalające się świadectwo. Widzimy ich słabości i świat, który wciska się między ewangelicznych wierzących. To porusza nami bardziej niż wszystko inne.

Chrześcijanie z lat 50-tych odeszli. Nie żyje prezydent Reagan. Nie żyje Francis Schaeffer. Tak samo odszedł John R. Rice, Harold Lindsell, Bill Bright, W. A. Criswell, Jerry Falwell i dr Lloyd-Jones. Mający dziewięćdziesiąt sześć lat Billy Graham siedzi samotnie na wózku inwalidzkim daleko, w górach Północnej Karoliny. Jesteśmy sami – i nie ma mocarza, który mógłby nas ochronić przed upadkiem zachodniej cywilizacji.

Prorok Izajasz czuł się tak samo. Poruszony przez Boga, powiedział te słowa:

„Ty wszak jesteś naszym ojcem, gdyż Abraham nas nie zna, a Izrael nas nie uznaje! Ty, Panie, jesteś naszym ojcem i naszym Odkupicielem. To jest twoje imię od wieków” (Izajasz 63:16).

Dr Lloyd-Jones powiedział:

Ani wy, ani ja nie możemy wchodzić do Bożej obecności tylko w imię tradycji… wyłącznie w imię tych, którzy weszli tam przed nami. Nie obchodzi mnie, kim oni byli –metodystycznymi przodkami, purytanami lub reformatorami. Nie możemy powoływać się na nich, na Abrahama czy Jakuba – zupełnie nie. „Ty jesteś naszym ojcem”. Reformatorzy nie mogą nas zbawić ani nasi metodystyczni przodkowie. Istnieje [dzisiaj] wielkie niebezpieczeństwo opierania się na naszych poprzednikach. Musimy opierać się tylko na Bogu. „Ty, Panie jesteś naszym ojcem” i nikt inny… Boże „twoje imię od wieków”; ono trwa wiecznie. Bóg nie jest Bogiem martwych, lecz żywych; On jest żywym Bogiem (Martyn Lloyd-Jones, M.D., Revival, Crossway Books, 1987, str. 301, 302).

Cieszę się, że wielu baptystów wraca do reformatorów. Ale chociaż miłuję reformatorów, to podobnie jak Izajasz wiem, że ani reformatorzy, ani purytanie nie mogą nas zbawić! Nie mogą nawet nam pomóc! Nasza cywilizacja zaszła za daleko, jest zbyt grzeszna, zbyt rozpustna, aby mogła ją zbawić teologia tych ludzi. Musimy wrócić do Boga! Nie możemy opierać się na reformatorach, bez względu na to jak czcigodni i wielcy byli. Musimy powrócić do Boga! Tylko On może nam pomóc!

Jednak nie możemy pójść do Boga, prosząc jedynie o to, by zbawił nasz naród. Ach, nie! Ludzie, jako naród, nie są Bożym ludem. Nie chcą mieć nic wspólnego z żywym Bogiem! Izajasz powiedział:

„Staliśmy się podobni do tych, nad którymi Ty nigdy nie panowałeś i którzy nie są nazywani twoim imieniem” (Izajasz 63:19).

Niech imię Boże będzie wywyższone! Nie chcemy i nie będziemy opierać się na ruchu „Moral Majority”, „America First”, partii republikańskiej czy też jakiejkolwiek ludzkiej sile! Nie powinniśmy nawet marnować naszych modlitw na te trywialne i przemijające sprawy! Musimy nauczyć się opierać wyłącznie na Bogu! „Ty, Panie, jesteś naszym ojcem i naszym Odkupicielem. To jest twoje imię od wieków” (Izajasz 63:16).

Zanim powstały góry,
   Lub ziemia otrzymała swój kształt,
Tyś odwiecznym Bogiem,
   Na wieki taki sam.

W twych oczach tysiąc lat,
   Jest niczym krótki wieczór;
Jak noc, która szybko kończy się,
   Gdy zabłyśnie blask poranka.
(„O God, Our Help in Ages Past”, Isaac Watts, D.D., 1674-1748).

A teraz przechodzimy do naszego tekstu. Prorok zwraca swe oblicze do Boga. Do Niego śle swe pełne tęsknoty wołania, modląc się:

„Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił…” (Izajasz 64:1).

Kiedy wzniesiona została ta modlitwa, Boży lud znajdował się w opłakanym stanie. Ludzie znaleźli się w otchłani strachu i smutku. Prorok nie modlił się, aby powodziło im się dobrze finansowo. Nie modlił się o spokój umysłu. Nie modlił się nawet, aby odnieśli sukces! On nie był jak Joel Osteen! Wiedział, że nie były to ich najważniejsze potrzeby. Izajasz wiedział, że najistotniejszą, najważniejszą sprawą była obecność Boża pośród nich. I dlatego ta, jednak z najwspanialszych, modlitw zapisana została w Piśmie Świętym:

„Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił…” (Izajasz 64:1).

Rzadko nie zgadzam się z doktorem J. Vernonem McGee. Jednak nie mogę zgodzić się z jego interpretacją tego wersetu. Powiedział on: „Izajasz przepowiada modlitwę Izraela w czasie wielkiego ucisku” (Thru the Bible, tom III, str. 342; odnośnie Izajasza 64:1). Nie, to nie jest przepowiednia modlitwy Izraela w okresie ucisku, w czasie powtórnego przyjścia Chrystusa. Prawdopodobnie ludzie będą wówczas modlić się w ten sposób, ale nie jest to głównym zastosowaniem tego tekstu. Prorok prosił o zstąpienie Boga w czasie, gdy zanosił modlitwę! Spurgeon i dr Lloyd-Jones powiedzieli, że jest to modlitwa o zstąpienie Ducha Świętego.

„Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił…” (Izajasz 64:1).

Dr Lloyd-Jones powiedział: „Nie waham się [powiedzieć], że jest to najważniejsza modlitwa związana z przebudzeniem... specjalna, szczególna, pilna modlitwa o obecność Bożego Ducha w czasie przebudzenia. Nie ma określenia lepiej wyrażającego tę najważniejszą prośbę niż fragment hymnu Cowpera:

Ah, rozedrzyj niebiosa i zstąp szybko,
I uczyń twoimi tysiące serc.

... i to właśnie dzieje się w czasie przebudzenia” (Martyn Lloyd-Jones, M.D., Revival, jw., str. 305).

Co znaczy „Bóg zstępuje”? Powiem wam dokładnie, co to znaczy. Powróciłem do Los Angeles po okresie zakładania kościoła w Mill Valley, na północ od San Francisco. Zadzwoniono do mnie i poproszono, abym usłużył w czasie spotkania noszącego nazwę „Festiwal Syna”. Przyleciałem do San Francisco i stamtąd przez kilka godzin podróżowałem samochodem na północ. Spotkanie odbywało się na polu. Kiedy zbliżaliśmy się, odczuwałem Bożą obecność. Gdy wysiedliśmy z samochodu, byłem zaskoczony widząc setki młodych ludzi. Po kilku pieśniach przedstawiono mnie. Stanąłem przed tym wielkim tłumem i zapowiedziałem przez mikrofon mój tekst. Zapadła już wtedy noc. Nie był to zmierzch, ale ciemna noc. Mikrofon i światła zasilane były z generatora. Kiedy przeczytałem mój tekst, zabrakło prądu. Nie działał mikrofon. Zgasły wszystkie światła. Było tak ciemno, że nie widziałem nawet własnej ręki. Pomyślałem wtedy: „Co mam zrobić?”. Setki młodych ludzi siedziało na trawie. Większość z nich nigdy nie była w środku budynku kościoła. Co miałem im powiedzieć? Co miałem zrobić w tej całkowitej ciemności? A wtedy zstąpił Bóg!

„Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił…”

Mogę tylko powiedzieć, że Bóg zstąpił z taką mocą, że można było odczuwać Jego obecność. Zacząłem zwiastować z całej siły mojego głosu. Nie było światła. Nie działał mikrofon. Ale nie było wtedy potrzeba żadnej z tych rzeczy! Bóg był tam, wykonując swoją pracę w ciemnościach nocy. Kiedy zwiastowałem, nie musiałem nawet myśleć. Słowa wylewały się z moich ust strumieniami! Młodzi ludzie siedzieli w zupełnej ciszy. Nie było słychać niczego poza moim głosem. Skończyłem kazanie i przez sekundę czy dwie zastanawiałem się, co dalej. A wtedy usłyszałem dźwięk. To generator zaczął działać. Nagle zapaliły się wszystkie światła i zaczął działać mikrofon. Powiedziałem słowa prostego zaproszenia. Byłem zszokowany, widząc setki zgubionych hippisów wychodzących do przodu, wielu z nich we łzach. Nie grała żadna muzyka. Nie słychać było żadnego dźwięku, za wyjątku odgłosu ich nóg, gdy szli i klękali na ziemi. Zostaliśmy tam przez długi czas, rozmawiając z tymi ludźmi. Mój przyjaciel, wielebny Mark Buckley, pamięta tą niezapomnianą noc – noc, gdy światła zgasły i Bóg zstąpił, a wielu hippisów i narkomanów znalazło pokój z Bogiem poprzez krew Chrystusa! Z takiego jak to przebudzenie powstały zbory w Ameryce, Europie, Azji i Afryce! Bóg zrobił to wtedy i Bóg zrobi to znowu! Myślę, że to Spurgeon powiedział słowa: „Tylko Bóg może dokonać Bożego dzieła”.

„Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił…”

W 1969 roku w Pierwszym Chińskim Kościele Baptystycznym można było odczuć Bożą obecność zanim nawet weszło się do środka budynku zborowego. Nie działo się tam nic dziwnego, jednak był tam Bóg. Mogę to porównać do rodzaju prądu w powietrzu! Biblia nazywa to „chwałą Boża”. Jest to tłumaczenie hebrajskiego słowa „ciężar”. Można było poczuć chwałę – Boży ciężar w powietrzu!

Wiem dokładnie, o czym mówił Rhys Bevan Jones, opisując przebudzenie w Walii:

Całe miejsce w tym momencie było przerażająco pełne chwały Bożej – celowo użyłem słowa „przerażająco”; święta obecność Boga manifestowała się w taki sposób, że kaznodzieja musiał odsunąć się na bok, gdyż był pod takim wrażeniem [Bożej obecności], a kazalnica, za którą stał, wypełniona była światłem Bożym! Nie da się tego opisać. Słowa będą tylko przedrzeźnianiem się z tego doświadczenia (Brian H. Edwards, Revival! A People Saturated with God, Evangelical Press, wydanie z 1991 roku, str. 134).

W styczniu 1907 roku, kiedy Bóg zstąpił wśród ludzi [na terenie obecnej] Północnej Korei, pewien misjonarz powiedział: „Każdy wchodzący do kościoła odczuwał, że sala była wypełniona Bożą obecnością... Tamtej nocy w Pyongyang odczuwało się bliskość Boga, której nie da się opisać” (Edwards, jw., str. 135, 136). Brian Edwards powiedział: „Często to przerażająca obecność Boża doprowadza zgromadzenie do głębokiego przekonania o grzechu. Kiedy obecność Boża jest nieuniknionym faktem, wtedy mówimy o przebudzeniu” (Edwards, jw.). Dr Armstrong powiedział, że gdy przychodzi przebudzenie „zarówno wierzący jaki i niewierzący są świadomi tego, że Bóg obecny jest w potężny sposób” (Armstrong, jw., str. 53).

„Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił…”

Mam nadzieję, że niektórzy spośród was zbierają się razem i modlą tymi samymi słowami z Księgi Izajasza 64:1. Ufam, że niektórzy z was otworzycie Biblię na tym wersecie, gdy będziecie sami i słowa proroka staną się słowami waszej modlitwy. Modlę się, aby Bóg zstąpił na swój Kościół w mocy przebudzenia! Niech Bóg was błogosławi!

O kogo będziemy modlić się? Głównie o tych spośród nas, którzy nie są jeszcze nawróceni. Będziemy modlić się, aby Bóg dał im głębokie przekonanie o grzechu. Nigdy nie odczujecie rozpaczliwej potrzeby Jezusa, jeżeli najpierw nie poczujecie w swoim sercu i umyśle tego, jak pełne są one grzechów. Będziemy modlić się, aby zstąpił Duch Święty i sprawił, że poczujecie, iż jesteście grzesznikami, zgubionym ludźmi. A wtedy będziemy też modlić się, abyście zaufali Jezusowi i temu, że Jego drogocenna krew może oczyścić was z wszystkich grzechów. Będziemy modlić się do Boga, aby uczynił to w waszym życiu. Doktorze Chan, proszę poprowadź nas w modlitwie. Amen.

(KONIEC KAZANIA)
Kazania Doktora Hymers'a dostępne są przez internet pod adresem:
www.realconversion.com lub www.rlhsermons.com.
Wybierz: „Kazania po Polsku”.

Z doktorem Hymersem można się skontaktować drogą emailową po angielsku:
rlhymersjr@sbcglobal.net – można także napisać do niego: P.O. Box 15308, Los Angeles,
CA 90015 lub zadzwonić (818)352-0452.

Teksty kazań nie są objęte prawami autorskimi. Można je używać bez powolenia doktora Hymersa.
Jednakże wszystkie kazania dr. Hymersa w formie video objęte są prawami autorskimi,
a używanie ich wymaga uzyskania jego zgody.

Pismo Święte czytane przed kazaniem przez Abla Prudhomme’a: Izajasz 64:1-4.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaida Griffitha:
„Jesus, Where’er Thy People Meet” (William Cowper, 1731-1800;
na melodię „The Doxology”).