Print Sermon

Każdego miesiąca teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 116.000 komputerów w 215 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com. Setki ludzi oglądają wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 34 języki, docierając do tysięcy ludzi. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net.




ŁZY JEZUSA

THE TEARS OF JESUS

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles
w niedzielny wieczór 11-go marca 2012 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Evening, March 11, 2012

„Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany” (Hebrajczyków 5:7).


Dziś wieczorem będę mówił na temat „Łez Jezusa”. W naszym tekście czytamy, że Jezus modlił się „z wielkim wołaniem i ze łzami”, gdy przebywał na ziemi „za dni swego życia w ciele”. Prorok Izajasz zapowiedział, że będzie On „mężem boleści, doświadczonym w cierpieniu” (Izajasz 53:3). Te słowa świadczą o tym, że Jezus zapłakał wiele razy w czasie swej ziemskiej służby.

„Mąż boleści”, cóż za imię
   Dla Bożego Syna, który przyszedł
Zbawić potępionych grzeszników!
   Alleluja! Cóż za Zbawiciel!
(„Hallelujah, What a Saviour!” autor Philip P. Bliss, 1838-1876).

Jezus, mąż boleści, z pewnością zapłakał wielokrotnie. Biblia podaje trzy sytuacje ukazujące współczucie wypływające z Jego przepełnionego miłością serca.

I. Po pierwsze, Jezus zapłakał przy grobie Łazarza.

Kiedy Jezus przybył do Betanii, jego przyjaciel Łazarz już nie żył. Został pochowany cztery dni wcześniej. Siostry zmarłego udały się, by przywitać Jezusa. „Jezus tedy, widząc ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy z nią przyszli, rozrzewnił się w duchu i wzruszył się, i rzekł: Gdzie go położyliście? Rzekli do niego: Panie, pójdź i zobacz. I zapłakał Jezus. Rzekli więc Żydzi: Patrz, jak go miłował.” (Ew. Jana 11:33-36).

Jezus wiedział, że wzbudzi Łazarza z martwych, a jednak zapłakał razem z Marią i innymi. Dr John R. Rice powiedział:

Dlaczego Jezus zapłakał, choć wiedział, że za kilka chwil nakaże Łazarzowi wyjść z grobu... On płakał łzami Marii, Marty i innych. On płakał razem ze wszystkimi złamanymi sercami na świecie. On płakał z każdą matką, która kocha swe [martwe] dziecko; z każdym mężem stojącym nad trumną żony. On płakał z każdą matką i ojcem, którzy płaczą nocami nad ich marnotrawnym synem czy krnąbrną córką... Te łzy były też nade mną i nad tobą, i nad wszystkimi, którzy na tym świecie doświadczamy kłopotów i smutków... On przeżywa nasze cierpienia razem z nami... On jest z nami w każdym smutku (John R. Rice, D.D., The Son of God, Sword of the Lord, 1976, str. 233).

Biblia mówi nam: „Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi.” (Rzymian 12:15). Dr Rice powiedział: „Nie powinniśmy myśleć, że Jezus robiłby mniej, niż nakazał nam czynić. Jakąż wspaniałą prawdą jest to, że Jezus płacze razem z nami w naszych smutkach... On musiał wiele razy płakać nad grzesznikami, a skoro Pismo Święte wspomina kilkakrotnie, że Jezus był „zdjęty litością”, to możemy z łatwością wyobrazić sobie łzy w Jego oczach, wyrażające smutek i współczucie w Jego sercu.” (Rice, jw.).

Kiedy miałem piętnaście lat, umarła droga mi babcia. Tak bardzo ją kochałem! Kiedy umarła, poszedłem do kuchni i wziąłem wino, które tam trzymała. Mam je już od 56 lat. Gdziekolwiek się przenosiłem, zawsze je ze sobą zabierałem. Teraz stoi na biurku w moim domu. Spoglądałem na nie, gdy pisałem to kazanie. Obiecałem „babuni”, że tak długo jak będę żył, tak długo będę je miał, na znak pamięci jej osoby. Tak bardzo ją kochałem!

Jako mały chłopiec wiele razy nocą, gdy nie mogłem spać, przychodziłem do jej łóżka, kładłem głowę na piersi i słuchałem bicia jej serca, czekając, aż nadejdzie sen. Tak bardzo ją kochałem!

Stałem nad jej grobem i zacząłem płakać. Nie byłem w stanie utrzymać dłużej łez. Pobiegłem na wzgórze, przebiegając przez cmentarz. Upadłem na ziemię, płacząc i zawodząc. Bóg zbliżył się do mnie, tak jak kiedyś spotkał się z Jakubem na pustkowiu. Mogłem wtedy powiedzieć tak jak on: „Zaprawdę, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem.” (I Mojżeszowa 28:16).

Ach, młodzi ludzie - Jezus zapłakał przy grobie Łazarza! On płacze też nad tobą dzisiaj! Jezus zna twe smutki i lęki! Proszę cię, błagam cię – przyjdź do Tego, który kocha cię miłością wieczną!

On kocha od zawsze, On kocha tak bardzo,
   On kocha cię bardziej, niż można to wyrazić słowami;
On kocha od zawsze, On kocha tak bardzo,
   On umarł, by duszę twą wybawić od piekła.
(„He Loves You Still” autor dr John R. Rice, 1895-1980).

„Jezus zapłakał” (Ew. Jana 11:35).

Dr Henry M. Morris powiedział:

W Biblii nie jest nigdzie napisane, że Jezus zaśmiał się, ale często można było zobaczyć Go płaczącego. Widzimy, że dzielił On ból Marii i Marty, gdyż miłował Łazarza, ale także „rozrzewnił się w duchu i wzruszył się” (Ew. Jana 11:33) z powodu istnienia śmieci... i grzechu, poprzez który śmierć rządziła (Henry M. Morris, Ph.D., The Defender’s Study Bible, World Publishers, wydanie z 1995 r. str. 1154; odnośnie Ew. Jana 11:35).

On kocha od zawsze, On kocha tak bardzo,
   On kocha cię bardziej, niż można to wyrazić słowami;
On kocha od zawsze, On kocha tak bardzo,
   On umarł, by duszę twą wybawić od piekła.

II. Po drugie, Jezus zapłakał nad Jerozolimą.

Dr J. Vernon McGee powiedział: „On zapłakał nad Jerozolimą. A skoro zapłakał wtedy nad tym miastem, to jestem pewien, że zapłakał też wiele razy nad miastami, w których żyjecie wy i ja” (J. Vernon McGee, Th.D., Thru the Bible, Thomas Nelson Publishers, 1983, tom V, str. 540, odnośnie Hebrajczyków 5:7).

„A gdy się przybliżył, ujrzawszy miasto, zapłakał nad nim, mówiąc: Gdybyś i ty poznało w tym to dniu, co służy ku pokojowi. Lecz teraz zakryte to jest przed oczyma twymi. Gdyż przyjdą na ciebie dni, że twoi nieprzyjaciele usypią wał wokół ciebie i otoczą, i ścisną cię zewsząd. I zrównają cię z ziemią i dzieci twoje w murach twoich wytępią, i nie pozostawią z ciebie kamienia na kamieniu, dlatego żeś nie poznało czasu nawiedzenia swego.” (Ew. Łukasza 19:41-44).

Zapłakał, myśląc o straszliwym zniszczeniu, jakie miało spaść na Jerozolimę w 70 roku, kiedy to rzymski generał Tytus zrównał miasto z ziemią i wybił bezlitośnie jej mieszkańców. Jezus zapłakał, ponieważ wiedział, że piękna świątynia Boża w Jerozolimie zostanie całkowicie zniszczona. Nie pozostanie z niej nic za wyjątkiem kawałka muru z jednego boku świątyni. Byłem obok tej ściany i dotykałem jej. Stojąc przed ścianą płaczu, zapłakałem tak jak Jezus. Zapłakałem na myśl o straszliwych prześladowaniach, których przez tyle wieków doświadczał Boży lud – Żydzi.

Ach, jakże Jezus płacze dzisiaj nad naszymi miastami, pełnymi milionów niezbawionych dusz! Jakże płacze nad Waszyngtonem, Londynem, Paryżem, Berlinem, Kalkutą, Pekinem, Glasgow, Sydney, Meksykiem, Sajgonem, Vientianem, Rangunem, Dżakartą i Moskwą oraz wszystkimi miastami na świecie, wielkimi i małymi! Niech nasze serca będą poruszane tymi rzeczami, które poruszają Boże serce!

Nic innego nie porusza nas tak do głoszenia ewangelii każdemu stworzeniu jak łzy Jezusa. To z ich powodu dodajemy tłumaczenia na coraz to nowe języki na naszej stronie internetowej, by dotrzeć z ewangelią do jak najwięcej liczby ludzi. Nie przychodzimy jak „koloniści”, narzucając naszą kulturę na innych! Nie! Przychodzimy jako naśladowcy Jezusa, ze złamanymi sercami, aby dzielić się Jego miłością z innymi. Jego miłość wybawia nas z grzechu, śmierci, piekła! I mówimy do wszystkich, którzy słuchają tego kazania, czy też czytają jego tłumaczenia na naszej stronie internetowej:

On kocha od zawsze, On kocha tak bardzo,
   On kocha cię bardziej, niż można to wyrazić słowami;
On kocha od zawsze, On kocha tak bardzo,
   On umarł, by duszę twą wybawić od piekła.

To łzy Jezus poruszają nas, by ewangelizować Los Angeles, gdyż On nakazał:

„Wyjdź na drogi i między opłotki i przymuszaj, by weszli, i niech będzie zapełniony dom mój” (Ew. Łukasza 14:23).

III. Po trzecie, Jezus zapłakał w ogrodzie Getsemane.

Oto po raz trzeci widzimy Jezusa płaczącego. Jakież łzy wylewał On w ciemnościach ogrodu! W naszym tekście czytamy o Jezusie:

„Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany” (Hebrajczyków 5:7).

W ogrodzie Getsemane, w noc poprzedzającą przybicie Go do krzyża, Jezus modlił się w samotności. Tam w ciemnościach Getsemane Zbawiciel wylewał swą duszę przed Bogiem w modlitwie. „Zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany” (Hebrajczyków 5:7). Czego się lękał? Wierzę, że Jezus bał się, że umrze tam w ogrodzie, zanim uczyni to na krzyżu, płacąc cenę za nasze grzechy. Dr John R. Rice powiedział: „Jezus modlił się, aby tamtej nocy oddalił się od Niego kielich śmierci po to, by mógł umrzeć na krzyżu następnego dnia.” (Rice, jw. str. 441). Znany teolog doktor J. Oliver Buswell powiedział to samo: „[Jezus] modlił się o wybawieni od śmierci w ogrodzie po to, by mógł wypełnić swoją misję na krzyżu. Ta interpretacja jest zgodna z Listem do Hebrajczyków 5:7 i wydaje mi się jedyną spójną.” (J. Oliver Buswell, Ph.D., A Systematic Theology of the Christusian Religion, Zondervan Publishing House, 1971, cześć III, str. 62).

Dr Buswell i dr Rice zgadzali się z dr McGee, który powiedział: „Mój przyjacielu, On został wysłuchany. Nie umarł tamtej nocy w ogrodzie Getsemane” (jw.).

„Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany” (Hebrajczyków 5:7).

Grzechy świata zostały złożone na Jezusa tam w ogrodzie Getsemane.

„A sam oddalił się od nich, jakby na rzut kamienia, i padłszy na kolana, modlił się, mówiąc: Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie. A ukazał mu się anioł z nieba, umacniający go. I w śmiertelnym boju jeszcze gorliwiej się modlił; i był pot jego jak krople krwi, spływające na ziemię.” (Ew. Łukasza 22:41-44).

Jezus był w wielkiej agonii, gdy Bóg złożył na Niego nasze grzechy. „I w śmiertelnym boju jeszcze gorliwiej się modlił; i był pot jego jak krople krwi, spływające na ziemię.” (Ew. Łukasza 22:44). Dr McGee powiedział: „Nasz Pan był bliski śmierci, gdy zbliżał się czas ukrzyżowania. Modlił się o wybawienie od śmierci po to, by mógł pójść na krzyż. Czytamy, że „dla bogobojności został wysłuchany”(jw.). Bóg wysłuchał modlitwy Jezusa zanoszonej „z wielkim wołaniem i ze łzami” w ciemnościach Getsemane. Bóg posłał anioła, który Go wzmacniał tak, by mógł być w stanie pójść na krzyż, płacąc cenę za nasze grzechy. Joseph Hart w jednym ze swych hymnów pisze na temat modlitwy Jezusa w ogrodzie Getsemane:

Zobacz cierpienie Syna Bożego,
   Bez tchu, jęczący, pokryty krwią!
Boska miłość, niemająca granic!
   Jezus, taka była Twa miłość!
(„Thine Unknown Sufferings” autor Joseph Hart, 1712-1768).

Zobacz, jak Jezus cię kocha! Zobacz Jego łzy wylewane nad twym cierpieniem! Zobacz, jak płacze nad grzesznikami w tym mieście! Zobacz Jego łzy w Getsemane, gdy błagał Boga, aby pozwolił mu przeżyć tę noc, by mógł następnego dnia zostać przybity do krzyża, biorąc na siebie winę za nasze grzechy! Czy to cię nie porusza? Jeżeli łzy Jezusa nie dotykają cię, to cóż innego to uczyni? Czy jesteś tak zatwardziałym grzesznikiem, że nie czujesz Jego miłości do ciebie? Pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałem hymn doktora Wattsa „Gdy spojrzę tylko na cudowny krzyż”. Poruszył mnie wówczas i porusza teraz.

Gdy spojrzę tylko na cudowny krzyż
   Na którym skonał w mękach Książę chwał,
Znikają całkiem blaski zasług mych,
   Blednieje to, czym chlubić bym się chciał.

Patrz, z głowy Jego, z boku, z rąk i stóp
   Miłości ból strumieniem spływa krwi.
Cud¬niejszy wieniec czy kto kiedy splótł
   Z ostre¬go ciernia, które w skroniach tkwi?

A choćby wszechświat był własnością mą,
   Wdzięczności byłby to zbyt lichy dar
On pragnie życia mego, duszy mej,
Miłości tak cudownej Boski żar.

(„When I Survey the Wondrous Cross” autor dr Isaac Watts, 1674-1748;
     polskie tłumaczenie - „Śpiewnika Pielgrzyma” nr 255).

Proszę cię dziś – uwierz w Jezusa! Przyjdź do Niego! Padnij przed Nim! Zaufaj Mu całą swą osobą! Powiedz razem z doktorem Wattsem: „On pragnie życia mego, duszy mej. Miłości tak cudownej Boski żar.” Benjamin Beddome był nieznanym baptystycznym kaznodzieją w XVIII wieku. Nie wiedzielibyśmy o nim, gdyby nie napisał hymnu „Did Chrystus O’er Sinners Weep?” (Chrystus nad losem grzeszników zapłakał).

Chrystus nad losem grzeszników zapłakał.
   Czyż z naszych oczu nie powinny płynąć łzy?
Niech potoki łez pokuty
   Wypłyną z naszych oczu.

Syn Boży we łzach
   Dziwią się aniołowie!
Duszo i ty zadziwiona bądź,
   On te łzy wylewał nad tobą.

On zapłakał, abyśmy my płakać mogli;
   Grzech powinien wzbudzać w nas łzy:
Tylko w niebie grzechu nie ma
   I tam nie będziemy już więcej wylewać łez.
(„Did Chrystus O’er Sinners Weep?” autor Benjamin Beddome, 1717-1795).

Widziałem dwa przebudzenia, dwa niezwykłe przykłady Bożego działania. W obu przypadkach, gdy ludzie doświadczali głębokiego przekonania o grzechu, wybuchali płaczem. Widzimy to dzisiaj w Chinach. Tak zawsze dzieje się w czasie prawdziwych przebudzeń. „On zapłakał, abyśmy my płakać mogli. Grzech powinien wzbudzać w nas łzy”. Ach, obyś dziś wieczorem został przekonany o twych grzechach! Obyś przyszedł do płaczącego Zbawiciela! On cię zbawi! On cię zbawi! On cię teraz zbawić może!

Gdybyś mógł Go zobaczyć wychodzącego z ogrodu Getsemane, płaczącego i zlanego krwistym potem, czy wtedy zaufałbyś Mu? A zatem zaufaj Mu teraz! To ten sam Jezus, jakim był wtedy! Zobacz, jak bardzo cię miłuje! Przychodzi do ciebie ze swoją miłością! Uwierz w Niego. Zaufaj Mu, a będziesz zbawiony na wieki, w tej jednej chwili! On przebaczy Twe grzechy i da ci wieczne życie!

(KONIEC KAZANIA)
Kazania Doktora Hymers'a dostępne są przez internet pod adresem:
www.realconversion.com. Wybierz: „Kazania po Polsku”.

You may email Dr. Hymers at rlhymersjr@sbcglobal.net, (Click Here) – or you may
write to him at P.O. Box 15308, Los Angeles, CA 90015. Or phone him at (818)352-0452.

Pismo Święte czytane przed kazaniem przez dr Kreightona L. Chana:
Ew. Łukasza 22:39-45.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaida Griffitha:
„He Loves You Still” (autor Dr. John R. Rice, 1895-1980).


SKRÓT KAZANIA

ŁZY JEZUSA

Dr. R. L. Hymers, Jr.

„Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany” (Hebrajczyków 5:7).

(Izajasz 53:3)

I.   Po pierwsze, Jezus zapłakał przy grobie Łazarza.
Ew. Jana 11:33-36; Rzymian 12:15; I Mojżeszowa 28:16.

II.  Po drugie, Jezus zapłakał nad Jerozolimą.
Ew. Łukasza 19:41-44; 14:23.

III. Po trzecie, Jezus zapłakał w ogrodzie Getsemane.
Hebrajczyków 5:7; Ew. Łukasza 22:41-44.