Print Sermon

Każdego miesiąca teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 116.000 komputerów w 215 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com. Setki ludzi oglądają wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 34 języki, docierając do tysięcy ludzi. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net.




JESTEŚCIESOLĄ ZIEMI
IŚWIATŁOŚCIĄ ŚWIATA!

YOU ARE THE SALT OF THE EARTH
AND THE LIGHT OF THE WORLD!

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles,
w niedzielę wieczorem 26-go lutego 2017 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Evening, February 26, 2017

„Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana. Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Ew. Mateusza 5:13-16).


Jezusprzechodził obok Morza Galilejskiego. Zobaczył Piotra i jego brata Andrzeja. Zarzucali sieci, gdyż byli rybakami.Jezuspowiedział do nich: „Pójdźcie za mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, Jezus zobaczył dwóch braci – Jakuba i Jana, którzy naprawiali sieci. Wezwał ich, a oni zostawili sieci i poszli za Nim. To, co robił Jezus musiało wydawać im się ekscytujące. Jezus zwiastował i uzdrawiał ludzi z najróżniejszych chorób. Szedł za nim wielki tłum. Kiedy Jezus zobaczył wielką liczbę ludzi idących za Nim, udał się na górę. Kiedy usiadł, podeszli do Niego uczniowie, a On zaczął ich nauczać. Mówił o błogosławieństwach, które opisują wewnętrze wartości prawdziwych chrześcijan oraz obietnicę przyszłych błogosławieństw. A następnie powiedział doswoich uczniów, że są solą ziemi i światłością świata. To, co Jezuspowiedział o nich, odnosi się nadal do każdegoprawdziwegochrześcijanina.

„Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana. Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Ew. Mateusza 5:13-16).

I. Po pierwsze, jesteściesolą ziemi.

Jezuspowiedział:„Wy jesteście solą ziemi”.W tamtych czasach sól używana była głównie jako środek konserwujący. Kiedy używano soli, mięso mogło być przechowywane przez kilka miesięcy bez mrożenia go. Sólzapobiegała psuciu się. Kiedy Adam zgrzeszył, sprowadził na ten świat śmierć i zepsucie. Cały rodzaj ludzki odziedziczył śmierćod pierwszego grzesznika – Adama. Nic nie mogło ocalić przed śmiercią za wyjątkiem Chrystusa.Powiedział On uczniom, że mieli być solą, zapobiegającą zepsuciu i śmierci ludzi. ApostołJakubpowiedział:„ten, kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, wybawi duszę jego od śmierci” (List Jakuba 5:20).

Ewangelizacje i modlitwy mogą wydawać się bez wartości. Ale to diabeł mówi ci te rzeczy.Chrześcijanin, który idzie na ewangelizację i przyprowadza grzeszników do Chrystusa jest najważniejszą osobą na świecie.Jesteściesolą ziemi!Robicie najważniejszą pracę na całej ziemi! Jeżeli nie uważacie, że jesteście tak ważni, to proszę posłuchajcie, co powiedział pewien młody człowiek: „Przyszedłem do kościoła z ogromną nienawiścią i znudzeniem… Byłem pożałowania godny. Wielu moich przyjaciół i rodzina zawiodło mnie. Mój świat zdawał się rozpadać na kawałki. Zdawało mi się, że nie było żadnego powodu, by żyć. Żadnego celu, by cokolwiek robić, gdyż tak wiele było zepsucia i zniszczeń. Czasami żałowałem, że musiałem urodzić się. Czasami też myślałem o samobójstwie. Mąciło mi się w głowie i nie wierzyłem w Boga”.

Ktoś z naszego zboru przyprowadził tego młodego człowieka, aby usłyszał ewangelię. Gdybyś nie poszedł i nie przyprowadził go, to nigdy nie poznałby Chrystusa. Nie wiem, kto z was to zrobił. Nie znam szczegółów. Jednak ktoś z was to zrobił. Inni ludzie sprawili, że poczuł się w naszym zborze jak w domu. Bóg użył was, aby zbawić tego młodego człowieka. Bóg użył was, aby ocalić go przed śmiercią, a jego życie przed rozpaczą i beznadziejnością.Dlatego Jezuspowiedział:„Wy jesteście solą ziemi”!Bez was, nie zostałby zbawiony.

Jednak dzisiaj kościoły nie byłyby w stanie mu pomóc. Nasze kościoły są w strasznym stanie oziębłości i odstępstwa!Dr Carl F. H. Henry (1913-2003) był znanym teologiem. Jedna z jego ostatnich książek nosi tytułTwilight of a Great Civilization: The drift Toward Neo-Paganism (Zmierz wielkiej cywilizacji: zwrot w stronę nowego poganizmu). Napisał, że coś bardzo złego dzieje się w większości współczesnych kościołów. „Rośnie rozczarowanie ze zorganizowanego chrześcijaństwa, co widać po zmniejszających się statystykach ludzi uczęszczających do kościoła… Dzikusy grzebią w prochu upadającej cywilizacji i już teraz skrywają się w cieniu kalekiego Kościoła” (str. 17).Miał rację. Nie znam żadnego kościoła w Los Angeles, za wyjątkiem naszego, który starałby się dotrzeć do zgubionych, młodych ludziach w kampusach uniwersyteckich i centrach handlowych. Południowi baptyści tracą każdego roku ćwierć miliona członków. W żadnej innej denominacji nie jest lepiej. Najpierw zaprzestaje się spotkań modlitewnych. Potem rezygnuje się z wieczornych niedzielnych nabożeństw. Potem z porannych. Jezuspowiedział:„jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana” (Ew. Mateusza 5:13).Kościoły są „kalekie”, jak powiedział dr Henry. Nie są w stanie nawracać młodych ludzi. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ sól zwietrzała! Nauczanie werset po wersecie Biblii nie uleczy martwego kościoła! Łagodne nauczanie nie da życia. Jedynie mocne nauczanie ewangelizacyjne może to zrobić. Potrzebujemy „słonego” zwiastowania. Zwiastowania o grzechu i piekle;zwiastowania o krwiChrystusa;zwiastowania o zdobywaniu dusz. Jedynie pełne żaru zdobywanie dusz może utrzymać „sól” w Kościele. Jedynie żarliwe spotkania modlitewne mogą utrzymać „sól” w Kościele.Dr John R. Rice miał rację, mówiąc:„Jedynie włożenie wszystkich wysiłków równa się nowotestamentowemu zdobywaniu dusz” (Why Our Churches Do Not Win Souls, str. 149).

Jeżeli nie chcemy, aby nasz kościół umarł, musimy nieustannie modlić się i pracować, robiąc wszystko, co możliwe, aby przyprowadzać zgubionych młodych ludzi, by usłyszeli ewangelię!Jezuspowiedział:„Wyjdź na drogi i między opłotki i przymuszaj, by weszli, i niech będzie zapełniony dom mój” (Ew. Łukasza 14:23).Zdobywanie dusz musimy postawić na pierwszym miejscu w naszym życiu, gdyż inaczej nasz kościół przestanie być konserwującą „solą”. Jeżeli nie będziemy tego robić, wówczas nasz zbór (jak zwietrzała sól) „na nic się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana” (Ew. Mateusza 5:13). Nie pozwólmy, by nasz zbór umarł! Wychodźmy na zewnątrz i przyprowadzajmy grzeszników, by usłyszeli o Jezusie i zostali przez Niego zbawieni!

II. Po drugie, jesteście światłością świata.

Jezuspowiedział:„Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze” (Ew. Mateusza 5:14). Dr Lloyd-Jones powiedział:„Oto siła tego oświadczenia: ‘Wy, i jedynie wy, jesteście światłością świata’. Nacisk położony jest na słowo „wy”, noszące w sobie sugestię… zawierają się w nim różne kwestie. Pierwszą jest to, że świat znajduje się w stanie ciemności” (Sermon on the Mount, str. 139).Świat jest w okropnym stanie ciemności. Jezus mówił, że jedynie prawdziwichrześcijanie mogą pokazać innym, jak uciec przed tą ciemnością. Na świecie nie ma zupełnie światła. Jedyne światło pochodzi od prawdziwychchrześcijanin i kościoła takiego, jak nasz. Jezusspojrzał na małą grupę uczniów i powiedział do nich: „Wy, i jedynie wy, jesteście światłością świata”.Oto kilka przykładów.

Młody człowiek, którego ktoś z was przyprowadził do zboru, powiedział:„Zdawało mi się, że nie było żadnego powodu, by żyć… Czasami żałowałem, że musiałem narodzić się. Czasami też myślałem o samobójstwie… Dr Hymers zapytał się mnie, czy Bógmnie kocha. Szybko odpowiedziałem ‘tak’. Jednak dr Hymers zadał mi to pytanie jeszcze raz...I nagle odpowiedziałem ‘nie’, a do oczu napłynęły m łzy… Po tym dr Hymers zapytał się mnie, czy chciałbym zaufać Jezusowi, jednak nie mogłem tego zrobić, gdyż zbyt bałem się zrezygnować z grzechów. W następnym tygodniu w bardzo wyraźny sposób stałem się świadomy moich grzechów. Zamykałem się w łazience i płakałem, myśląc o mojej grzeszności. Nawet w szkole czy w pracy grzech nie dawał mi spokoju. Pewnej niedzieli poddałem się i byłem gotowy zrezygnować ze wszystkiego dla Chrystusa. Poszedłem do doktora Hymersa i zaufałemJezusowi. Po prostu zaufałemJezusowi przez wiarę. Tamtego dnia byłem niesamowicie radosny i mogłem spać w nocy. Pomimo mojego buntu, ukrzyżowany i kochający Zbawiciel okazał mi łaskę, której nigdy nie zapomnę”.

A teraz posłuchajcie słów żyjącej bardzo porządnym życiem młodej Chinki, która powiedziała:„Weszłam do kościoła z ciężkim sercem.Bóg przebudził mnie, abym odczuła, że jestem grzesznikiem. Wokół mnie każdy był radosny, ale ja nie byłam w stanie stłumić obciążającego mnie sumienia. Nie mogłam już dłużej ignorować mojego brudnego, zbuntowanego i odwróconego od Boga serca. Moje serce nie mogło dłużej oszukiwać mnie myśląc, że wszystko ze mną było w porządku i że byłam dobrą osobą.Nie byłam nią i nie było we mnie niczego dobrego. Kiedy słuchałam kazania, czułam, że pastor mówił prosto do mnie. Czułam się bardzo nieswojo, gdy mówił o śmierci. Czułam, że trafiłabym prosto do piekła. Zasługiwałam na nie. Byłam grzesznikiem. I chociaż myślałam, że uda mi się ukryć grzechy przed ludźmi, to nie mogłam ukryć ich przed Bogiem. On widział je wszystkie... Czułam przeogromną beznadzieję. A potem, pod koniec kazania, po raz pierwszy usłyszałam ewangelię.Chrystus umarł na krzyżu zamiast mnie, płacąc za moje grzechy. On mnie kochał – winnego grzesznika – tak bardzo, że umarł za mnie na krzyżu. Jego krew została przelana za grzeszników. Jego krew została przelana za mnie!Desperacko potrzebowałam Jezusa!Zamiast patrzeć na moją dobroć, po raz pierwszy popatrzyłam na Jezusa. I w tamtej chwili On obmył moje grzechy swoją krwią. ZaufałamJezusowi, a On mnie zbawił. Cała moja dobroć nie mogła zbawić tak wielkiego grzesznika, jakim byłam, lecz Chrystusmniezbawił!Chrystus złamał więzy, które trzymały mnie w niewoli grzechu.Chrystus przyodział mnie swoją krwią. Przyodział mnie w swoją sprawiedliwość.Mojawiara i pewność jest wyłącznie w Chrystusie. Byłamgrzesznikiem, lecz JezusChrystus mniezbawił!”.

Oto inna młoda kobieta. W oczach świata była „porządna”. Całe życie przychodziła do kościoła, ale była zgubiona. W sercu gniewała się na Boga. Posłuchajcie, co powiedziała: „W trakcie nabożeństwa byłam coraz bardziej zaniepokojona. Nawet nie mogłam uśmiechnąć się, gdy wszyscy witali się. Rosło we mnie poczucie porażki i obrzydzenie do moich grzechów. John Cagan zwiastował kazanie ‘God is Right, and You are Wrong’ (Bóg ma rację, a ty się mylisz). Każdy punkt kazania trafiał we mnie i pogłębiał odrażające myśli o mojej grzeszności. Kiedy John zwiastował, zdałam sobie sprawę z tego, żeBóg mówił do mnie. Kiedy skończył, byłam bardzo zaniepokojona. A wtedy za mównicę wyszedł dr Hymers i mówił o tym, żeJezus przebaczył prostytutce złapanej na nierządzie.Chociaż słyszałam tą historię wcześniej, to nigdy nie poruszyła mnie tak, jak w tamten poranek. MiłośćJezusa powaliła mnie z nóg. Zaczęłam odczuwać silną potrzebę przyjścia do Niego. Doktor Hymerspoprosił, abym przyszła i porozmawiała z nim. W mojej głowie myśli mieszały się z lękiem. Dr Hymers wskazał na siebie i zapytał się mnie, czy mu ufam. Odpowiedziałam ‘tak’.A potem powiedział, że każdy musi zaufać Jezusowi. Zawsze nie cierpiałam, gdyktoś mówił do mnie „zaufaj Jezusowi’. Co niby miało to znaczyć? Musiałam to przemyśleć. ‘Jak mam to zrobić?’. Jednak, gdy dr Hymers wytłumaczył mi, że robię to tak samo, jakby jemu zaufała, wówczas wszystko zaczęło mieć sens. W tamtej chwili wiedziałam, że Jezus mnie kocha. Uklękłam i mogłam myśleć jedynie o tym, że Jezus mnie kocha i że przebaczy moje grzechy. Tak bardzo tego pragnęłam. Dr Hymers położył ręce na mojej głowie. Płakałam, a on modlił się o mnie. Powiedział, że Jezuschce, abym Mu zaufała. Wystarczył mu nawet okruch mojej wiary.Tylko tego chciał Jezus. I w przeciągu kilku chwil zaufałamJezusowi. Nie zaufałam w to, że mógłby mnie zbawić. Zaufałamsamemu Jezusowi, tak samo jak ufałam mojemu pastorowi – doktorowi Hymersowi.Wcześniej starałabym się szukać w głębinach mojego umysłu sposobów zaufania Jezusowi. Jednak chciałam zaufać Mu dopiero, gdybym coś przy tym odczuła, a gdy tak się nie działo, wówczas zawsze wołałam sfrustrowana, użalając się nad sobą.Bałam się udawanego nawrócenia. Groziło mi, że stanę się całkowitym cynikiem. Jednak po głębokim przemyśleniu sobie wszystkiego, zdałam sobie sprawę, żeświat nie miał mi nic do zaoferowania.Żadnej miłości. Żadnego celu i żadnejnadziei.Teraz zaufałam Jezusowi. On był moją jedyną nadzieją. Nie jestem w stanie pojąć, że to, czego Jezus chciał od mnie, to bym mu zaufała. Jemu i tylko Jemu. A On zrobił wszystko. Moje świadectwo jest naprawdę proste. ZaufałamJezusowi, a On mnie zbawił”.

Kilka osób przyłożyło się do tego, by zdobyć te osoby dla Chrystusa. Ktoś do nich zadzwonił. Dr Chan zorganizował, aby ktoś inny przywiózł ich samochodem. A potem Aaron Yancy mówił o życiu poza kościołem, w świecie... o pustce i oziębłości, jakie oferuje ten świat.Były też teksty kazań, spisane przez doktora Cagana oraz widea kazań przygotowane przez pana Olivacce. Były porady udzielane przez Johna Cagana.Była przyjaźń, którą im okazaliście. I w końcu były też moje kazania oraz kazania Johna Cagana i Noah Song. Po okresie wewnętrznych zmagań, które czasem trwały kilka tygodni, zadawałem wam pytanie: „Czy zaufasz Jezusowi?”. Wtedy ufaliście Mu. Wszystko to brzmi naprawdę prosto i jest proste. Kilka osób w naszym kościele zostało użytych przez Boga, by przyprowadzić innych do Jezusa. Wszyscy byliśmy „światłością”, która pomogła im odnaleźć Jezusa w ciemnym świecie. Jak powiedział dr Lloyd-Jones: „Wy, i tylko wy, jesteście światłością świata”.W starym hymnie czytamy:

Cały świat zgubiony w ciemności grzechu;
   Światłością świata jest Jezus;
Niczym promień słońca świeci Jego chwała,
   Światłością świata jest Jezus;
Przyjdź do światłości, dla ciebie świeci;
   To światło oświetla i mnie
Byłem ślepy, lecz teraz widzę;
   Światłością świata jest Jezus;
(„Light of the World is Jesus”, Philip P. Bliss, 1838-1876).

Drodzy bracia i siostry, mam wielki przywilej odbijania światłości Jezusa w tym pogrążonym w grzechu świecie. Chrystus dał nam światło. Nasz hymn przebudzeniowy wyraża to jasno:

Wypełniaj mą wizję, boski Zbawicielu,
   Aż Twą chwałą duch mój lśnić będzie.
Wypełniaj mą wizję, by wszyscy mogli zobaczyć
   We mnie Twój święte oblicze.
(„Fill All My Vision”, Avis Burgeson Christiansen, 1895-1985).

Drodzy bracia i siostry, jako chrześcijanie mamy do wykonania wspaniałą pracę. Jesteśmy solą ziemi.My, i tylko my, jesteśmy światłością świata! Niech każdy z nas odbija światłość Chrystusaw tym ciemnym i pełnym strachu świecie! Nigdy nie przestawajmy zdobywać dusze. Nigdy, przenigdy nie zniechęcajmy się zdobywaniem dusz. Jezus jest z nami. On przeprowadzi nas przez wszystkie trudności i przeszkody.

A teraz zwracam się do was, którzy ciągle jesteście zgubieni. Mam wielki przywilej powiedzenia wam, że Jezus może zbawić także i was. Nie musicie zrobić nic więcej, tylko zaufać JezusowiChrystusowi – temu, który umarł na krzyżu za was, przelewając swoją cenną krew, by oczyścić was z wszystkich grzechów. Jest hymn, który wszystko to wyraża:

Tylko Mu zaufaj, tylko Muzaufaj,
   Tylko zaufajMu teraz.
On cię zbawi, On cię zbawi,
   On zbawi cię teraz.
(„Only Trust Him”, John H. Stockton, 1813-1877).


PISZĄC DO DOKTORA HYMERSA, KONIECZNIE PODAJ, Z JAKIEGO KRAJU TO ROBISZ, GDYŻ INACZEJ NIE BĘDZIE ON W STANIE ODPOWIEDZIEĆ NA TWÓJ EMAIL. Jeżeli te kazania są dla ciebie błogosławieństwem, wyślij email do doktora Hymersa i powiedz mu o tym, zawsze podając nazwę kraju, z którego piszesz. Adres mailowy doktora Hymersa –rlhymersjr@sbcglobal.net (naciśnij tutaj). Do dr. Hymersa można pisać w różnych językach, ale preferowanym jest angielski. Jego adres pocztowy: P.O. Box 15308, Los Angeles, CA 90015. Możesz również do niego zadzwonić na numer: (818)352-0452.

(KONIEC KAZANIA)
Kazania doktora Hymersa dostępne są co tydzień w Internecie pod adresem:
www.sermonsfortheworld.com
Wybierz: „Kazania po polsku”.

Teksty kazań nie są objęte prawami autorskimi. Można ich używać bez pozwolenia
doktora Hymersa. Jednakże wszystkie nagrania video doktora Hymersa oraz wszystkie
kazania z naszego kościoła w formie video objęte są prawami autorskimi,
a używanie ich wymaga uzyskania zgody.

Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaida Griffitha:
„Saved by the Blood” (S. J. Henderson, XIX wiek).


SKRÓT KAZANIA

JESTEŚCIESOLĄ ZIEMI
IŚWIATŁOŚCIĄ ŚWIATA!

YOU ARE THE SALT OF THE EARTH
AND THE LIGHT OF THE WORLD!

Dr. R. L. Hymers, Jr.

„Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana. Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Ew. Mateusza 5:13-16).

I.   Po pierwsze, jesteściesolą ziemi. List Jakuba 5:20; Ew. Mateusza 5:13;
Ew. Łukasza 14:23.

II.  Po drugie, jesteście światłością świata. Ew. Mateusza 5:14.