Print Sermon

W ciągu roku teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 1.500.000 komputerów w 221 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com . Setki ludzi ogląda wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 37 języków, docierając do 120.000 osób. Teksty kazań nie są objęte prawami autorskimi i mogą być używane przez kaznodziei bez uzyskiwania naszej zgody. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób, co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net .




PODDAWAJCIE SAMYCH SIEBIE PRÓBIE!

EXAMINE YOURSELVES NOW!
(Polish)

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles,
w niedzielę rano 5-go lutego 2017 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Morning, February 5, 2017

„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli?” (2 Koryntian 13:5).


Grupa ludzi w kościelew Koryncie rozpoczęła atak na apostołaPawła. Byli to ci saminiezbawieniludzie, o których Pawełmówił wcześniej.Powiedzieli, że Paweł był słaby i że nie był prawdziwymapostołem. W naszym zborze są podobniludzie, którzy atakowali mnie w czasie podziału zboru. Musieliśmy walczyć z diabłem, aby mieć wspaniały zbór w centrum administracyjnym Los Angeles.Niektórzy z tychnikczemnych ludziepowiedzieli, żePawełnie był prawdziwym apostołem. Zatem Paweł odpowiedział im:„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze”.Tenwerset można przetłumaczyć w ten sposób:„Testujcie siebie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie”.Pawełpowiedział im, by spojrzeli na własne serca i życie i zobaczyli, czy są naprawdę zbawieni.„Trwać w wierze” oznacza bycie prawdziwymchrześcijaninem.CiludzieatakowaliPawła podobnie, jak atakowała mnie grupa, która odeszła z naszego zboru. Dzisiaj większość z nich nie chodzi do kościoła. Pozostali przenieśli się do słabych, nowo ewangelicznychkościołów. Osobiście myślę, że bardzo niewielu z nich jest prawdziwymichrześcijanami.

„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie [testujcie] siebie”.

ApostołPawełmówi nam, abyśmy badali sami siebie.Powiedział, abyśmy testowali samych siebie i zobaczyli, czy mamy zbawcząwiaręw Chrystusa. Jeżeli nie będziemy teraz badaćsamych siebie, to Bóg zbada nas w dniu sądu ostatecznego.Bóg widzi każdy grzech, który popełniłeś.Zapisał każdygrzechpopełniony wsercu i każdygrzech,który popełniłeś. Odczyta je ze swoich ksiąg. Kiedy umrzesz, twoja dusza stanie przed Bogiem i zostaniesz osądzony. Teraz musisz badać siebie i zobaczyć swoje grzechy, gdyż inaczej Bógzbada cię i osądzi, a później zostaniesz „wrzucony do jeziora ognistego” (Objawienie 20:15).Teraz, zanim umrzesz, musisz badaćswojemyśli,słowa i grzechy, gdyż później po śmierci będzie za późno na zbawienie od ognia piekielnego.„Poddawajcie samych siebie próbie [teraz], czy trwacie w wierze”. Gdy umrzesz, będzie za późno na zbawienie. Jeżeli teraz nie będziesz pokutować i nie zaufaszChrystusowi, „będzie męczony w ogniu i w siarce…A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i nie mają wytchnienia we dnie i w nocy” (Objawienie 14:10, 11).Dlatego musimy badaćsamych siebieteraz,bo gdy umrzeszy, będzie za późno na zbawienie.

Nie możesz być w naszym kościele, żeby od razu nie odczuć, że kroczymy dawną drogą. Pierwszą rzeczą, którą zobaczysz po przyjściu tutaj jest seria obrazów. Są na nich dawni kaznodzieje – Jonathan Edwards, John Bunyan, George Whitefield, John Wesley, Marcin Luter, Spurgeon, James Hudson Taylor, dr John Sung i inni, którzy kiedyś żyli. Następną rzeczą, którą zobaczysz jest to, że każdy mężczyzna w naszym zborze ma na sobie garnitur i krawat. Jest to wymagane. Jeżeli nie mają krawata i białej koszuli, wypożyczamy im je. Jeżeli nie zechcą, to nie pozwolimy im wejść. Jesteśmy surowi? Być może, ale taka jest dawna droga i nie mamy zamiaru jej zmieniać. Kobiety muszą mieć na sobie przyzwoite sukienki. Taka jest dawna droga i jest to właściwa droga.Jak powiedział dr Tozer:„Dawna drogajest prawdziwą drogą”. Kiedy wejdziecie do kościoła, usłyszycie stare hymny grane na pianinie i organach. W czasie nabożeństwa nie usłyszycie gitar ani perkusji. Wszystkie hymny, które śpiewamy są stare. Nie ma żadnych współczesnych refrenów. Jedyną „specjalną muzyką” jest solo w wykonaniu starszego diakona, mającego ponad sześćdziesiąt lat. Śpiewa on dawny hymn zanim zacznę zwiastować. Zawsze głoszę ze starej Biblii króla Jakuba.

Ktoś może powiedzieć: „Wasz zbór musi być pełen starych ludzi”. Tak nie jest! Większość ludzi ma poniżej trzydziestu lat! A około dwadzieścia pięć procent jest w szkole średniej lub na uniwersytecie. Bardzo niewielu z nich wzrastało w kościele. Większość przyszła do zboru w wyniku gorliwej ewangelizacji w pobliskich uniwersytetach i szkołach średnich.

Wszystko, co robimy, to wierzymy w rzucanie wyzwań współczesnym
kościołom. Wierzymy w myśleniew inny sposób.
Sposób, w jaki rzucamy wyzwanie tym kościołom, jest
      poprzez bycie lepszymi chrześcijanami niż oni.
I naprawdę jesteśmy lepszymi chrześcijanami niż oni!
Czy chcesz być nim?
(Parafraza Start With Why,Simon Sinek, str. 41).

Przychodźcie tutaj przez kilka miesięcy, a doświadczycie prawdziwego nawrócenia. I będziecie lepszymi chrześcijanami niż ci, których produkują „nowoczesne” kościoły. Będziecie najlepszymi chrześcijanami, jacy kiedykolwiek żyli!

Jest bardzo niewiele kościołów podążających dawną drogą.Nie idą starą droga, którą nauczał Chrystus i apostołowie. Nie naucza się w nich starej drogi reformatorów, purytanów czy ewangelistów z XVIII i początków XIX wieku.Te kościoły wybrały nową drogę, fałszywą drogę, która zaczęła się od pelagiańskiego heretyka – Charlesa Finney’a – drogą, która w dzisiejszych czasach wyprodukowała dziwaczną gromadę dezyzjonistów, włącznie z nowo ewangelicznymi chrześcijanami, charyzmatykami, antynomiańskimi studentami Biblii i nowymi kalwinistami (którzy mówią o doktrynach kalwinistycznych, ale nie badają serc słuchaczy, jak robili to Jonathan Edwards, George Whitefield, Spurgeon i dr Lloyd-Jones). Nie będę marnował waszego czasu, wyjaśniając wszystkie owoce działań Finney’a.Powiem tylko, że można ich wszystkich zebrać pod jednym mianem nowo ewangelicznych chrześcijan.Nazywają siebie„nowo ewangelicznymi”! I mają rację, gdyż wszystko, co uczą to coś nowego. Nie myślę, że każdy w tych kościołach jest zgubiony.Ale w dzisiejszych czasach zbawionych jest zaledwie mała garstka. Jeżeli chcecie przeczytać o „ewangelicznych chrześcijanach”, to kupcie kopię „The Old Evangelicalism”, autorstwa Iaina H. Murray’a. Możecie znaleźć ją w naszej księgarni lub kupić online z Amazon.com.Na odwrocie okładki zamieszczony jest cytat dr A. W. Tozera:„Dawna drogajest prawdziwa i nie ma żadnej nowej drogi” – żadnej nowej drogi, która mogłaby ci pomóc w tym, byś mógł stać się prawdziwymchrześcijaninem. Jak powiedział prorokJeremiasz:

„Przystańcie na drogach i patrzcie, pytajcie się o odwieczne ścieżki, która to jest droga do dobrego i chodźcie nią, a znajdziecie odpoczynek dla waszej duszy” (Jeremiasz 6:16).

Porównam teraz starą drogę, która prowadzi do zbawienia, z nowa drogą, która prowadzi do wiecznego potępienia.

1.Po pierwsze, dawna droga zaczyna się od Boga i Jego chwały; nowa droga zaczyna się od człowieka oraz jego potrzeb i uczuć.

Idący „nowądrogą” mówią o Bogu. Jednak nie jest to Bóg zPisma Świętego. Nie jest to suwerenny Bógz Biblii. Nie jest to Bóg, który wybiera, kogo zbawi, a kogo pozostawi w grzechach. Jest toBóg „nowejdrogi”, a nie Bógz Biblii, o którym apostołPawełpowiedział:

„Zaiste więc, nad kim chce, okazuje zmiłowanie, a kogo chce przywodzi do zatwardziałości” (Rzymian 9:18).

Nowa droga nigdy nie mówi o tym, że Bóg wybiera, kogo zbawi, a pozostałych pozostawia, by poszli do piekła. Kiedy po raz ostatni słyszałeś kaznodzieję, mówiącego o Bogu? Prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś o prawdziwymBoguz Biblii. Biblia nazywa Go„Bogiem wielkim i strasznym” (V Mojżeszowa 7:21).Tak samo nazwany jest w Księdze Nehemiasza 1:5 oraz„Bogiem wielkim, potężnym i strasznym” (Nehemiasz 9:32).Mamy ostrzeżenie: „Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego” (Hebrajczyków 10:31).„Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym” (Hebrajczyków 12:29).

Czy kiedykolwiek słyszałeśpastora lub księdza mówiącego o Bogu, którego Biblia nazywa „Bogiem żywym” (Hebrajczyków 10:31)? Czy słyszałeś kaznodzieję, który mówi, że Bógwybiera niektórych ludzi do zbawienia, pozostałych pozostawia do piekła?Chrystuspowiedział:„Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych” (Ew. Mateusza 22:14).A może raczej słyszałeś o mało ważnym Bogu, który zbawia wszystkich – Bogu, który służy tobie i twoim potrzebom, zamiast o straszliwym Bogu, który jest„Bogiem żywym”? Możesz powiedzieć: „Nie chcę słuchać o straszliwym Bogu! Nie wrócę do tego kościoła!”. W porządku, nie przychodź! Żyj w wierze w „twojego Boga”! Ale pamiętaj, że twójBóg nie jest prawdziwymBogiem. I nigdy nie zostaniesz zbawiony i nie staniesz się prawdziwym chrześcijaninem, jeżeli najpierw nie uwierzysz w „żywego Boga” z Biblii.

2.Po drugie, dawna droga sprawia, że myślisz o grzechu, za który Bóg ukarze cię w piekle; nowa droga sprawia, że myślisz o swoich potrzebach i odczuciach.

Czy kiedykolwiek słyszałeś pastora lub księdza mówiącego ci, że tkwisz głęboko w grzechach? Że twojesercejest wypaczone i brudne? Że„podstępne jest [twoje] serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute”? (Jeremiasz 17:9). I że „odejdziesz na kaźń wieczną”, jeżeli nie nawrócisz się prawdziwie (Ew. Mateusza 25:46)? A może pastor, którego słuchasz podobny do kaznodziei Roba Bella z Seminarium Fuller, który mówi, że każdy pójdzie do nieba, nawet Hitler. Tak, powiedział to! (Love Wins)?Gdyby Teologiczne Seminarium Fullera było porządne, to unieważniliby jego stopień naukowy i oddali mu czesne.

Mówisz: „Chcę, żeby miły, łagodny kaznodzieja wychodził naprzeciw moim potrzebom. Nie wrócę do tego staroświeckiego kościoła, w którym zwiastuje się przeciwko grzechowi i mówi mi się, że idę do piekła”! W porządku, odejdź od nas. Idź i uwierz w słodką, krótką „modlitwę grzesznika”Joela Osteena, którą odmawia on w swoim show w telewizji – „Wierzę, że jeżeli powiedziałeś tą modlitwę, to narodziłeś się na nowo”.Idź i wierz w to. Jednak ja nazywam takich kaznodziei fałszywymi prorokami, kłamcami, którzy sami idą do piekła! Powtórzcie im to, co powiedziałem. I pozostawcie to też na wideo i tekstach kazań!

3.Po trzecie, dawna droga sprawia, że myślisz o swoich grzechach, zwłaszcza o tych ukrytych i o grzechach w twoim sercu; nowa droga sprawia, że nie zarzucasz sobie niczego.

Jonathan Edwards (1703-1758) powiedział:„Człowiek cielesny kocha jedynie siebie” („Man is a Very Evil andHurtful Creature”).Kochasz siebie, ale nie kochasz Boga. Nie kochasz nikogo, tylko samego siebie, ponieważ, jak powiedział Jonathan Edwards, jesteś „bardzo złym i wyrządzającą szkodę stworzeniem”. Dlaczego taki jesteś? Ponieważ odziedziczyłeś grzeszną naturę (grzesz pierworodny) od Adama, ojca całej rasy ludzkiej! Dlatego kochasz tylko siebie.„Nie, o nie!”, ktoś powie, „kocham mojego męża”.Naprawdę?To dlaczego buntujesz się przeciwko niemu i narzekasz w dzień i noc?Prawdą jest, że kochaszjedyniesamego siebie!

Nie popełniaj błędu – nie kochasz Boga. Przychodzisz do kościoła jedynie po to, by zobaczyć swoich przyjaciół. Jeżeli któryś z nich odejdzie ze zboru, to odejdziesz i ty. To pokazuje, jakim jesteś hipokrytą! To udowadnia, że bez względu na to, co mówisz o miłości do Chrystusa i zaufaniu Mu, jedynie oszukujesz sam siebie. Jesteś fałszywym chrześcijaninem. Udajesz tylko, że jesteśchrześcijaninem. Masz na twarzy fałszywy, miły uśmiech, ale nie jesteś chrześcijaninem. Tylko udajesz, jak robi to wiele osób przebierających się w Halloween!Prawda jest taka, że nie kochaszChrystusa. Kochasz jedynie samego siebie. Jedyniesamego siebie!Jedynie samego siebie!Jedynie samego siebie!W Biblii czytamy:„w dniach ostatecznych… ludzie… będą samolubni” (2 Tymoteusza 3:1, 2).Dlatego nie masz czasu, byczytać Biblię.Nie masz czasu, bymodlić się.Nie masz czasu, bywziąć udział w ewangelizacji, ale masz go bardzo dużo, wiele godzin, by grać w gry wideo, oglądać telewizję i wstrętną pornografię. Nie masz czasu, by przyjść do kościoła w sobotę wieczorem i niedzielę wieczorem, ale masz masę czasu, by iść do kina! Dlaczego taki jesteś? Ponieważ kochaszjedyniesamego siebie!Nie kochaszBoga.No kochaszJezusa.Kochaszjedynie samego siebie. Przyznaj to! Przyznaj to teraz, gdyż inaczej nigdy nie będziesz pokutować i nie staniesz się prawdziwymchrześcijaninem, ufającym Chrystusowi.

Nowadrogajest dokładnym przeciwieństwem starej drogi. Nowadrogapozwala ci wyjść do przodu i wypowiedzieć szybko modlitwę grzesznika. I wkrótce zostajesz ochrzczony! Wielu baptystów nienawidzi mnie za to, co mówię, ale muszę mówić prawdę.Chrzczą tak szybko jak się da, nawet zaraz po podjęciu tzw. „decyzji”.Dlaczego chrzczą tak szybko jak się da, czasem nawet w ciągu tego samego nabożeństwa?Nie robią tego, dlatego że kochają Jezusa!Nie robią tego, dlatego że wierzą Biblii! Robią to, ponieważ kochają sami siebie!Zupełnie nie troszczą się o ciebie. Ważne dla nich jest jedynie to, ile osób chrzcili. Myślę, że pastorzy, którzy robią to świadomie, sami nie są zbawieni! Powtórzcie im to, co powiedziałem. I pozostawcie to też na wideo i tekstach kazań!

Mówisz:„Nie podoba mi się to. Nie lubię, jak mówisz mi, że nie kocham Boga. Nie podoba mi się, gdy mówisz, że kocham tylko siebie. Nie wrócę do tego kościoła!”. W porządku, nie przychodź. Ale pamiętaj, że ten starykaznodzieja powiedział ci prawdę, całą prawdę i nic innego, tylko prawdęo tobie!Nie mam zamiaru przestać tego robić, bez względu na to, co powiesz lub zrobisz. Niektórzymłodziludziemówią: „Nie mogę przyprowadzić tutaj moich przyjaciół, gdyż twoje zwiastowanie jest zbyt ostre”.Nie, moi drodzy, to nie jest powodem i dobrze o tym wiecie! Nie przyprowadzacie swoich znajomych tutaj, gdyż nie troszczycie się o swoją duszę! Zupełnie nie troszczycie się o swoją duszę, gdyż kochacie jedynie samych siebie!Zdejmijcie to wstrętne spojrzenie z twarzy i pomyślcie o tym, co mówię! Tego dokładniepotrzebujecie, by przyprowadzić zgubionych znajomych! Dlaczego? Ponieważ jest to jedyne miejsce, które znam w tej okolicy, gdzie możecie zostać zbawieni!Dlatego! Jeżeli kochacie ich tak bardzo jak samego siebie, to powiedzcie im: „Przyjdźcie to kościółze nami!Nauczanie jest ostre! Kościół jest staroświecki, ale to najlepszykościółw centrum Los Angeles, pełen młodych ludzi, takich jak ty i ja”.To powinniście powiedzieć im, jeżeli jesteście prawdziwymichrześcijanami. Ale nie jesteście nimi. Tylko udajecie! Jesteście ludźmi, którzy kochają tylko samych siebie. Jesteście kolejnymi zgubionymi ludźmi.

W środę wieczorem pewna niezbawiona dziewczyna powiedziała mi, że nie będzie mnie słuchać, gdyż za dużo krzyczę. Odpowiedziałem: „Przychodzisz tutaj od wielu lat, lecz nadal jesteś niezbawiona i zbuntowana. Tak, muszę krzyczeć jeszcze głośniej!”. Tak, głośniej – i głośniej – i głośniej. Gdybyście zobaczyli kogoś idącego autostradą, czy nie zawołalibyście: „Zejdź z drogi, bo zginiesz!”. Dlatego muszę krzyczeć, gdyż zależy mi na waszych duszach.Kaznodziejom, którzy nigdy nie krzyczą, nie zależy na was. Chcą jedynie waszych pieniędzy! Nigdy nie doświadczycie prawdziwego nawrócenia, jeżeli najpierw nie przyznacie przed Bogiem i przed sobąsamymi, jak bardzo jesteście grzeszni i egoistyczni. Musicie zostać przekonani o grzechach w waszych grzesznych sercach oraz przekonani o grzeszności waszego serca.Musicie odczuć grzech tak jak Dawid – „grzech mój zawsze jest przede mną” (Psalm 51:5).Na tym polega dawna droga nawrócenia. Musicie doświadczyć przekonania o grzechu, gdyż inaczej nie dostrzeżecie potrzeby przyjścia do Chrystusa, który umarł, płacąc za waszegrzechy. On przelał swoją krew na krzyżu, oczyszczając was z wszystkich grzechów.

4.Po czwarte, dawna droga sprawia, że badasz siebie; a nowa droga to jedynie zabijanie czasu w kościele czekając, aż będziesz mógł wyjść i wrócić do grzesznego życia.

W naszym tekście czytamy:„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie” (2 Koryntian 13:5).Taka jestdawna droga.Badaciejsamych siebie, aby zobaczyć, czy naprawdę jesteściezbawieni.Jonathan Edwards powiedział:„Upewnij się, że nie udajesz przekonania o grzechach, lecz że prawdziwie żałujesz swoich win i że grzech jest naprawdę ciężarem dla ciebieoraz że twoje serce jest czułe i wrażliwe”.

To właśnie musisz odczuwać, gdyż inaczej jest to tylko udawane nawrócenie. Niektórzy z was słyszeli lub czytali nawrócenia innych. Zapamiętaliście wysłuchane lub przeczytane świadectwa nawróceń. Czytając wasze świadectwa mogę powiedzieć, którzy z was jedynie zapamiętali to, co napisała Sheila Ngann, lub co powiedział John w swoim potężnym świadectwie. Sami jednak nie zostaliście w pełni przekonani o grzechach i jedynie skopiowaliście główne rzeczy z tego, co oni powiedzieli!Nie nawróciliście się naprawdę, ajedyniezapamiętaliście to, co powiedział ktoś, kto doświadczył rzeczywistego nawrócenie.Przeczytam teraz większość świadectwa Johna Cagana. Gdy będę je czytał, badajcie sami siebie.Gdy będę czytał świadectwo Johna Cagana, zadajcie sobie pytanie:„Czy to stało się w moim życiu? A może tylko kopiuję to, co on powiedział?”. Słuchajcie uważnie każdego słowa i pytajcie sami siebie, czy coś podobnego stało się w waszym życiu. Jeżeli nie, to nie było to prawdziwe nawrócenie.Szybciej lub później odejdziecie z kościoła, jak zrobiło to już wiele osób. Musicie prawdziwie nawrócić się lub odejdziecie z kościoła, kiedy diabeł upomni się o was.

MOJE ŚWIADECTWO
21 czerwiec 2009
John Samuel Cagan

Pamiętam tak dokładnie i osobiście moment mojego nawrócenia, że słowa zdają się niewystarczające w porównaniu z ogromną zmianą, którą uczynił Chrystus. Przed moim nawróceniem byłem przepełniony gniewem i nienawiścią. Byłem dumny z moich grzechów i sprawiania bólu ludziom; utożsamiałem się z tymi, którzy nienawidzili Boga. Nie uważałem grzechu za „pomyłkę”, której miałbym żałować. Stałem się takim celowo. Bóg rozpoczął swoje działanie we mnie w sposób, w jaki nawet nie wyobrażałem sobie, gdyż mój świat wokół zaczął się szybko walić. W tygodniach przed nawróceniem zdawało mi się, jakbym umierał. Nie spałem. Nie byłem w stanie uśmiechać się. Nie mogłem znaleźć żadnej formy pokoju. W naszym zborze odbywały się spotkania ewangelizacyjne, z których szydziłem, okazując całkowity brak szacunku dla pastora i dla mojego ojca.

W tamtym czasie Duch Święty zaczął zdecydowanie przekonywać mnie o grzechu, ale ja odrzucałem wszystkie myśli dotyczące Boga i nawrócenia. Nie chciałem o tym myśleć, lecz w tym samym czasie cały czas odczułem wykańczające mnie cierpienie. W niedzielny poranek 21-go czerwca 2009 byłem całkowicie wykończony. Byłem zmęczony tym wszystkim. Zacząłem nienawidzić siebie, grzechu i tego, jak czułem się z jego powodu.

Podczas, gdy dr Hymers zwiastował, moja duma desperacko zdawała się odrzucać to i nie słuchać. Jednak, gdy zwiastował, dosłownie odczułem na duszy moje wszystkie grzechy. Liczyłem sekundy do końca kazania, ale pastor mówił dalej, a moje grzechy stawały się coraz gorsze i gorsze. Nie mogłem dłużej przeciwstawiać się. Musiałem zostać zbawiony! Nawet, gdy usłyszałem zaproszenie, opierałem się, ale nie mogłem już tego robić dłużej. Wiedziałem, że byłem najgorszym z możliwych grzeszników i że Bóg miał prawo zesłać mnie do piekła. Byłem zmęczony zmaganiem się; byłem tam zmęczony tym, kim byłem. Pastor udzielił mi porady. Powiedział, abym przyszedł do Chrystusa, ale ja nie chciałem. Nawet, gdy przekonywały mnie do tego wszystkie moje grzechy, to ciągle nie chciałem Jezusa. Były to najgorsze chwile mojego życia. Czułem, że jeżeli nie zostanę zbawiony, będę musiał pójść do piekła. „Próbowałem” zbawić się. „Próbowałem” zaufać Chrystusowi, lecz nie udawało mi się (nie wiedziałem, jak to zrobić). Nie mogłem poddać się Chrystusowi, nie mogłem podjąć decyzji, by zostać chrześcijaninem. A to sprawiało, że czułem beznadziejność. Trwałem w środku konfliktu. (Dawni kaznodzieje nazywali to „imadłem ewangelii”). Czułem, że moje grzechy spychają mnie do piekła, lecz mój upór nie pozwalał mi płakać. (Silni faceci nie płaczą. On jest silny. Jednak Bóg tak popychał go i ściskał w imadle ewangelii, aż zapłakał).

Nagle przypomniały mi się słowa kazania zwiastowanego kilka lat wcześniej: „Poddaj się Chrystusowi! Poddaj się Chrystusowi!”. Myśl, że miałbym poddać się Jezusowi, poruszyła mnie tak bardzo, że zdawało mi się, że bez końca Mu się opieram. Jezus oddał swoje życie za mnie. Został ukrzyżowany za mnie, gdy byłem Jego wrogiem i nie chciałem poddać Mu się. Świadomość tego przygniotła mnie. Musiałem to zrobić. Nie mogłem już powstrzymywać się dłużej. Musiałem mieć Jezusa! W tamtej chwili poddałem się Jemu i przyszedłem przez wiarę do Jezusa. W tamtej chwili pozwoliłem, bym ja umarł, a potem Chrystus dał mi życie! Nie było to działanie ani zBóga mojego umysłu, ale mojego serca; proste odpocznienie w Chrystusie, który mnie zbawił! On obmył mnie z grzechów swoją krwią! W tamtym momencie przestałem opierać się Chrystusowi. Było to dla mnie tak oczywiste, że musiałem Mu zaufać. Wiedziałem dokładnie, kiedy przestałem być ja, a był tylko Chrystus. Musiałem Mu się poddać! W tamtym momencie nie było żadnego odczucia fizycznego lub oślepiającego światła. Nie potrzebowałem odczuć. Miałem Chrystusa! A ufając Chrystusowi czułem, że grzechy zostały zabrane z mojej duszy. Odwróciłem się od grzechu i patrzyłem tylko na Jezusa! Jezus mnie zbawił”.

Po wysłuchaniu świadectwa Johna, czy możesz powiedzieć, że coś podobnego stało się w twoich życiu? Jeżeli nie, to potrzebujesz prawdziwie nawrócić się.Potrzebujeszprawdziwegonawrócenia, a nie tylko odgapiania od innych. Co musisz zrobić, aby prawdziwie nawrócić się?Po pierwsze, pomyśl, jak bardzo grzeszne jest twoje serce. Tak grzeszne, że naprawdę nie pokutowałeś i nie zaufałeśJezusowi. Tak grzeszne, że próbowałeś oszukać nas, ucząc się właściwych słów. Czy nie mam racji? Zatem musisz prawdziwie odwrócić się od grzechó w swoim sercu i życiu. I musisz prawdziwie przyjść doJezusa, aby zostać oczyszczonym Jego Krwią przelaną za ciebie na krzyżu.Przyjdź do przodu, a w czasie, gdy inni pójdą na górę na obiad, będziemy modlić sięo ciebie i porozmawiamy.Przyjdź teraz. Przyjdź teraz!Amen.


PISZĄC DO DOKTORA HYMERSA, KONIECZNIE PODAJ, Z JAKIEGO KRAJU TO ROBISZ, GDYŻ INACZEJ NIE BĘDZIE ON W STANIE ODPOWIEDZIEĆ NA TWÓJ EMAIL. Jeżeli te kazania są dla ciebie błogosławieństwem, wyślij email do doktora Hymersa i powiedz mu o tym, zawsze podając nazwę kraju, z którego piszesz. Adres mailowy doktora Hymersa –rlhymersjr@sbcglobal.net (naciśnij tutaj). Do dr. Hymersa można pisać w różnych językach, ale preferowanym jest angielski. Jego adres pocztowy: P.O. Box 15308, Los Angeles, CA 90015. Możesz również do niego zadzwonić na numer: (818)352-0452.

(KONIEC KAZANIA)
Kazania doktora Hymersa dostępne są co tydzień w Internecie pod adresem:
www.sermonsfortheworld.com
Wybierz: „Kazania po polsku”.

Teksty kazań nie są objęte prawami autorskimi. Można ich używać bez pozwolenia
doktora Hymersa. Jednakże wszystkie nagrania video doktora Hymersa oraz wszystkie
kazania z naszego kościoła w formie video objęte są prawami autorskimi,
a używanie ich wymaga uzyskania zgody.

Pismo Święte czytane przed kazaniem przez pana Abla Prudhomme’a:Psalm 51:1-3.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaida Griffitha:
„The Old-Fashioned Way” (Civilla D. Martin, 1866-1948).


SKRÓT KAZANIA

PODDAWAJCIE SAMYCH SIEBIE PRÓBIE!

EXAMINE YOURSELVES NOW!

Dr. R. L. Hymers, Jr.

„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli?” (2 Koryntian 13:5).

„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystusjest w was? Chyba żeście próby nie przeszli” (2 Koryntian 13:5).

(Objawienie 20:15; 14:10, 11; Jeremiasz 6:16)

1. Po pierwsze, dawna droga zaczyna się od Boga i Jego chwały; nowa droga
zaczyna się od człowieka oraz jego potrzeb i uczuć. Rzymian 9:18;
V Mojżeszowa 7:21; Nehemiasz 1:5; 9:32; Hebrajczyków 10:31; 12:29;
Ew. Mateusza 22:14.

2. Po drugie, dawna droga sprawia, że myślisz o grzechu, za który Bóg ukarze
cię w piekle; nowa droga sprawia, że myślisz o swoich potrzebach i odczuciach.Jeremiasz 17:9; Ew. Mateusza 25:46.

3. Po trzecie, dawna droga sprawia, że myślisz o swoich grzechach, zwłaszcza
o tych ukrytych i o grzechach w twoim sercu; nowa drogasprawia, że nie zarzucasz sobie niczego.2 Tymoteusza 3:1, 2; Psalm 51:5.

4. Po czwarte, dawna drogasprawia, że badasz siebie; a nowa droga to jedynie zabijanie czasu w kościele czekając, aż będziesz mógł wyjść i wrócić do grzesznego życia.2 Koryntian 13:5.