Print Sermon

Każdego miesiąca teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 116.000 komputerów w 215 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com. Setki ludzi oglądają wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 34 języki, docierając do tysięcy ludzi. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net.




NAZNACZONE SUMIENIE

THE SEARED CONSCIENCE
(Polish)

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles,
w niedzielę rano, 16-go października 2016 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Morning, October 16, 2016

„A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku” (1 Tymoteusza 4:1-2).


Biblia naucza, że rodzaj ludzki będzie stawał się coraz gorszy i gorszy w dniach ostatecznych. Każdy znak wskazuje na to, że teraz żyjemy w dniach ostatecznych. Posłuchajmy współczesnego tłumaczenia Biblii. Pokazane jest w nim, jak będą zachowywali się ludzie w ostatnich dniach historii.

„A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga... Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą. Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając” (2 Tymoteusza 3:1-4, 12-13).

Oto straszny stan, z jakim zetkniemy się my wszyscy w dniach ostatecznych. Oto, co czeka nas w czasie odstępstwa i grzechu. Nie dziwi, że Biblia mówi, iż żyjemy w trudnych, okropnych czasach. Nie dziwi, że żyjemy w czasie seksualnego zwyrodnienia. Nie dziwi, że filmy są tak straszne, pełne pożądania, wampirów i krwawych morderstw. Nie dziwi, że ludzie kochają Halloween, demony i śmierć. Nie dziwi, że nasze kościoły są puste, podczas gdy młodzi ludzie chodzą na prywatki, biorą narkotyki, takie jak marihuana czy ecstasy. Nie dziwi, że ludzie śmieją się z was, gdy w każdą niedzielę idziecie do kościoła. Nie dziwi, że uważają was za dziwaków, gdy żyjecie w czystości, modlicie się i czytacie Biblię. Dlatego Biblia mówi, że „w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy” (2 Tymoteusza 3:1).

Co jest powodem tych wszystkich grzechów, zamieszania i zabójstw? Dlaczego nasi politycy są tak nikczemni? Dlaczego ganki zbierają się na ulicach, by strzelać do policjantów i palić budynki? Co stoi za bombami i morderstwami popełnianymi dzisiaj przez muzułmańskich terrorystów? Dlaczego wasze pokolenie odeszło z Kościoła, by żyć egoistycznym i grzesznym życiem? Odpowiedź znajdujemy w naszym tekście:

„A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku” (1 Tymoteusza 4:1-2).

Duch Święty mówi o tym „wyraźnie”. Oznacza to, że to Bóg mówi o tym wyraźnie. Chce, abyś znał tą ważną prawdę. Bóg jasno i wyraźnie chce, abyś wiedział, że demony istnieją naprawdę. Bóg mówi, że demony zwodzą [oszukują]. Demony wprowadzają fałszywe nauczanie, „doktryny demonów”. To fałszywe nauczanie pochodzi od nauczycieli hipokrytów. Mogą być na twojej uczelni czy szkole. Uczą cię kłamstw na temat ewolucji. Mówią ci, że jesteś tylko zwierzęciem. Uczą, że nie ma Boga. Uczą, że nie ma czegoś takiego jak dobro i zło. Uczą, że Biblia jest pełna błędów. Nawet wielu rodziców uczy tych kłamstw! Nie dziwi, że nasze miasta pełne są przestępstw. I nie dziwi, że nie wiesz, w co wierzyć.

Ci demoniczni ludzie robią to, gdyż ich sumienia są naznaczona piętnem występku”. Oznacza to, że ich sumienia są zniszczone i pełne blizn. Zostały zniszczone przez demony tak bardzo, aż przestały być wrażliwe. Zniszczone i naznaczone sumienia nie są w stanie dłużej rozpoznawać tego, co jest dobre, a co złe. Demony całkowicie kontrolują wiele serc i umysłów.

Celem demonów jest zniszczenie sumień. Chcą kontrolować wami. I robią to, poprzez niszczenie waszego sumienia.

Kiedy Bóg stworzył człowieka, dał mu sumienie. Dał człowiekowi „tchnienie życia”. W języku hebrajskim to „neshamah”. Neshamah dała człowiekowi dwie rzeczy, których nie mają zwierzęta. Po pierwsze, zdolność poznania Boga; a po drugie, zdolność poznania dobra i zła.

Czy widzieliście film Disney’a „Pinokio”? Pinokio był drewnianą lalką. Ale chciał stać się prawdziwym chłopcem. Jednak, jako lalka nie miał sumienia. Zamiast sumienia miał małego świerszcza, który mówił mu, co dobre, a co złe. Gdy nie było koło niego świerszcza, Pinokio miał wielkie kłopoty. Jednak, gdy stał się prawdziwym chłopcem, nie potrzebował prowadzenia świerszcza. Gdy stał się prawdziwym chłopcem, otrzymał prawdziwe sumienie, które pozwalało mu rozróżnić dobro od zła.

Dokładnie coś odwrotnego stało się z pierwszym człowiekiem. Kiedy Adam zgrzeszył, z prawdziwego człowieka, stał się lalką w szponach szatana. Demon zniszczył jego sumienie i człowiek stał się jego marionetką. Kiedy Adam zgrzeszył, jego sumienie zostało naznaczone i już dłużej nie działało właściwie. Człowiek robił wymówki, gdy Bóg skonfrontował go w sprawie grzechu. Zamiast zostać przekonanym o swoich grzechach, starał się ukryć je przez Bogiem. Kiedy Bóg znalazł Adama, robił on wymówki odnośnie swojego grzechu, zamiast wyznać go. Jego pierwszy syn – Kain odziedziczył zniszczone sumienie ojca. Nawet, gdy zabił brata, i tak nie był przekonany, że był to grzech. Zamiast wyznać grzech, robił wymówki. Zamiast wyznać grzech, stawał się coraz gorszy i gorszy. Jego sumienie zostało naznaczone przez szatana piętnem występków. „I odszedł Kain sprzed oblicza Pana”, i zamieszkał w krainie Nod, której nazwa oznacza „błądzenie/wędrowanie”. Nie odczuwał żadnej potrzeby przebaczenia grzechów. Złościł się na Boga. Stał się włóczęgą, krążącym z miejsca na miejsce, aż do śmierci. A po niej poszedł do piekła. Szatan skusił go. Sprawił, że zabił swojego brata. A potem szatan naznaczył jego sumienie piętnem występków. I za późno było już na zbawienie. Kiedy szatan tak naznacza sumienie, jest już za późno na zbawienie. Nigdy więcej nie będziesz czuł się winny. Twoje sumienie stanie się martwe. Nigdy nie przyjdziesz do Jezusa, aby oczyścił cię swoją krwią. Spędzisz życie na wędrówce, aż umrzesz i pójdziesz na wieki do piekła. Tak stanie się z wam wszystkimi, zebranymi tutaj dziś rano, jeżeli pozostaniecie w grzechach i wasze sumienie zostanie naznaczone. Aż w końcu nigdy nie odczujecie przekonania o grzech. Nigdy nie przyjdziecie do Chrystusa i nigdy nie zostaniecie oczyszczeni Jego krwią przelaną na krzyżu. Jeżeli nie odczujecie winy z powodu swoich grzechów, to nie zostaniecie zbawieni. Bóg was zostawi. Popełniacie nieprzebaczalny grzech. Staniecie się niewolnikami diabła, jak Kain.

Ostrzegam was, abyście nie pozwolili, aby wasze sumienie zostało naznaczone przez diabła. Odwróćcie się od grzechów do Jezusa, zanim wasze sumienie zostanie naznaczone na wieki.

Urodziliście się ze zdeformowanym sumieniem. Odziedziczyliście je po Adamie, a potem po Kainie. Wasze sumienie zostało dalej naznaczone, gdy byliście dziećmi. Za każdym razem, gdy kłamaliście waszym rodzicom, naznaczaliście je bardziej. Za każdym razem, gdy ukradliście coś, naznaczaliście je bardziej. Za każdym razem, gdy oszukiwaliście w szkole, naznaczaliście je mocniej. Za każdym razem, gdy patrzyliście na pornografię i rozpalaliście zmysły myślami o seksie, naznaczaliście je głębiej. W końcu robiliście już to celowo – naznaczaliście swoje sumienia coraz większymi i gorszymi grzechami. Grzechami, o których nikt nie wiedział. Grzechami, których wstydziłyby się wasze matki. Wasze sumienie stawało się coraz bardziej i bardziej naznaczone, aż w końcu popełnialiście grzechy, o których nawet wcześniej nie myśleliście. Ale teraz je popełniacie. Sprawiają wam przyjemność i zupełnie wam nie przeszkadzają. Wiecie, o jakich grzechach mówię. Nie muszę ich wymieniać. Nie martwią was one. W rzeczywistości uwielbiacie być grzesznikami.

Dlatego niektórzy z was zaczęliście nienawidzić uczęszczanie do kościoła. Nienawidzicie, gdy mówię wam o waszych grzechach. Niektórzy nienawidzą mnie za to, że zwiastuję o waszych grzechach. Inny są szczęśliwi, gdy choruję i nie mogę głosić kazania. Cieszyliście się, gdy zamiast mnie zwiastowali John Cagan i Noah Song. Myśleliście, że oni wykażą wam więcej zrozumienia niż ja. Jednak teraz widzicie, że ich zwiastowanie przeciwko waszym grzechom jest nawet mocniejsze niż moje. Teraz niektórzy z was myślą, że uda im się uciec przed zwiastowaniem, odchodząc z tego kościoła! Wiem, którzy z was tak uważają, a wy nienawidzicie mnie z całego serca! Chcielibyście, abym odszedł. Zaczynacie to samo myśleć o Noah i Johnie. Wasze sumienie zostało naznaczona i teraz, gdy planujecie odejść z tego kościoła. Diabeł trzyma mas mocno w swoim uścisku. On naznaczył wasze sumienie piętnem występków. Był czas, gdy mogliście zawrócić do Jezusa i zostać zbawionymi. Ale teraz niektórzy z was nienawidzicie nawet Jezusa! Nienawidzicie nawet słuchać imienia Jezus!

Ach, jak możecie nienawidzić Go tak bardzo? On kocha was bardziej niż ktokolwiek was kochał! Jezus opuścił chwałę nieba, aby przyjść na ziemię i cierpieć za was. Wasze grzechy zostały złożone na Jego bezgrzesznej duszy. Pokryty był krwawym potem w Getsemane, aby was zbawić. Stał bez słowa, gdy bito Go, wyrywano jego brodę i spluwano na Niego. A to wszystko, by was zbawić. Nikt nigdy nie będzie was kochał bardziej, by być gotowym cierpieć w ten sposób dla waszego zbawienia, uzdrowienia i by dać wam nowe życie. Jezus was kocha. On was ocali. Uspokoi wasz strach i uzdrowi waszą duszę. Odnowi wasze zniszczone, osłabione sumienie. Dlatego umarł na krzyżu za was. Jego ręce i stopy przebito wielkimi gwoździami. Wisiał na krzyżu w upale dnia, aż Jego język wysechł tak bardzo, że przywarł do podniebienia.

Jezus nie nienawidzi was. Jakże mógłby was nienawidzić? On przyszedł na ten świat, ponieważ was kocha. Jezus cię kocha. Cierpiał niewyobrażalny horror śmierci na krzyżu, ponieważ cię kocha. Jezus zawsze cię kochał. I kocha cię teraz.

Moje świadectwo stanowi dokładne przeciwieństwo świadectwa Johna Cagana. Ale w zasadzie jest takie same. John chlubił się swoimi grzechami i sprawiało mu przyjemność ranienie innych. Ja nie byłem dumny z moich grzechów i nigdy nie mógłbym sprawiać ludziom ból. John utożsamiał się z tymi, którzy nienawidzili Boga. Innymi słowy, ze zgubionymi młodymi ludźmi w kościele. Ja nie lubiłem ich i starałem się trzymać od nich z daleka. John doświadczał przekonania o grzechu przez kilka tygodni. Ja przez prawie siedem lat. John chciał być złym człowiekiem. Ja chciałem być dobry. W tym różnią się nasze świadectwa.

Jednak w dwóch aspektach nasze świadectwa są dokładnie takie same. Obaj próbowaliśmy zostać zbawionymi i nie mogliśmy. John powiedział: „Nie mogłem poddać się Chrystusowi, nie mogłem podjąć decyzji, by zostać chrześcijaninem. A to sprawiało, że czułem beznadziejność.”. To dokładnie i ja czułem. John przez kilka tygodni doświadczał przekonania o grzechu, a ja przez prawie siedem lat. John powiedział, że Bóg przyciągnął go do Chrystusa – „sam nigdy nie przyszedłbym do Jezusa”. Dokładnie to samo stało się ze mną. John chciał być złym człowiekiem. Ja chciałem być dobry. Ale obaj ufaliśmy sobie i żaden z nas nie pokładał ufności w Chrystusie.

Próbowałem być dobry. Bóg wiedział, jak bardzo starałem się być dobrą osobą. Przestałem palić. Przychodziłem w każdą niedzielę rano do kościoła. Przychodziłem też w niedzielę wieczór. Zrezygnowałem z przyjemności, aby stać się pastorem. Mając siedemnaście lat oddałem się służbie zwiastowania. W wieku dziewiętnastu lat miałem licencję baptystycznego kaznodziei. Kilka miesięcy później byłem misjonarzem w chińskim kościele. Każdy uważał mnie za dobrego człowieka. Ale ludzie nie znali prawdy o mnie. Nie wiedzieli, jak złe było moje serce. Nie wiedzieli, że byłem jak faryzeusz, o którym Jezus mówi w 18-tym rozdziale Ewangelii Łukasza, który starał się zostać zbawionym poprzez bycie dobrym. Byłem jak młodzi Chińczycy. Ale nie mogłem być wystarczająco dobry, by uciszyć moje sumienie, aby nie mówiło mi, jakim w głębi serca byłem grzesznikiem. Brudnym grzesznikiem, który zupełnie nie kochał Jezusa. Aż pewnego poranka Jezus przyszedł do mnie i poznałem, jak bardzo mnie kochał. Nigdy wcześniej tego nie wiedziałem. Myślałem, że byłem lepszy niż młodzi ludzie w kościele, ale w rzeczywistości byłem gorszy niż oni. Miałem jakąś formę religii, ale zupełnie nie miałem Jezusa. On przyszedł do mnie. Nigdy sam nie przyszedłbym do Niego. Myślałem, że byłem dobry wystarczająco, choć sumienie mówiło mi, że to kłamstwo. A wtedy przyszedł do mnie Jezus. Nawet nie prosiłem Go o zbawienie. Ale On to zrobił. Przyszedł do mnie i przyciągnął mnie do siebie. Obmył mnie swoją cenną krwią.

Ktoś zapytał się mnie: „Pastorze, dlaczego ciągle mówisz o krwi Jezusa?”. To proste. Jego krew zrobiła dla mnie to, czego nie zrobiłbym dla siebie. On ukochał mnie tak bardzo, że obmył moją grzeszną duszę swoją własną krwią.

Jezus kocha też ciebie. Przyjdzie do ciebie. Zaufaj Mu, a twoje grzechy, sumienie, wątpliwości i pokusy zostaną obmyte Jego cenną krwią i staną się białe jak śnieg, gdyż On tak bardzo cię kocha!

Nigdy nie czułem się kochany. Byłem wyrzutkiem. Mój ojciec opuścił mnie, gdy miałem dwa lata. Mając dwanaście lat nie mogłem dłużej mieszkać z matką. Mieszkałem z ludźmi, którzy nie chcieli mnie. Nikt mnie nie chciał. To sprawiło, że stałem się jak oziębły faryzeusz. Chciałem być lepszy od nich. Chciałem sam zrobić z siebie chrześcijanina!

Ale nie mogłem tego uczynić! Próbowałem i próbowałem! Jednak nie mogłem. Byłem zgubiony – zgubiony w religii! Jednak Jezus mnie kochał. Nagle wiedziałem, że mnie kochał. Przyszedł do mnie i zbawił moją duszę swoją krwią. Jeżeli mógł zbawić takiego hipokrytę jak ja, to może zbawić każdego, kto jest tutaj dziś rano. On was kocha. Obmyje was z wszystkich grzechów – tych w sercu i tych w waszym życiu. On was kocha. Przyjdzie do Was. Obmyje was swoją świętą krwią. Wiem, że to zrobi, ponieważ kocha was. Amen.

Słyszę Zbawiciela głos – „Twe siły słabe,
   Patrz i módl się, we mnie znajdziesz wszystko, czego potrzeba ci”.
Jezus zapłacił już, dzięki składam Mu;
   Grzechu purpurowy ślad On zmył. Jestem biały jak śnieg.

Panie, Twoja moc i Ty jedynie
   Możesz uzdrowić trędowatego i skruszyć kamienne serce.
Jezus zapłacił już, dzięki składam Mu;
   Grzechu purpurowy ślad On zmył. Jestem biały jak śnieg.

Nic we mnie dobrego, o Twą łaskę proszę.
   We krwi Baranka z Golgoty obmyję me szaty.
Jezus zapłacił już, dzięki składam Mu;
   Grzechu purpurowy ślad On zmył. Jestem biały jak śnieg.
(„Jesus Paid It All”, Elvina M. Hall, 1820-1889).


Jeśli to kazanie było dla ciebie błogosławieństwem, powiedz o tym doktorowi Hymersowi. PISZĄC DO DOKTORA HYMERSA, KONIECZNIE PODAJ, Z JAKIEGO KRAJU TO ROBISZ, GDYŻ INACZEJ NIE BĘDZIE ON W STANIE ODPOWIEDZIEĆ NA TWÓJ EMAIL. Jeżeli te kazania są dla ciebie błogosławieństwem, wyślij email do doktora Hymersa i powiedz mu o tym, zawsze podając nazwę kraju, z którego piszesz. Adres emailowy doktora Hymersa – rlhymersjr@sbcglobal.net (naciśnij tutaj). Do dr. Hymersa można pisać w różnych językach, ale preferowanym jest angielski. Jego adres pocztowy: P.O. Box 15308, Los Angeles, CA 90015. Możesz również do niego zadzwonić na numer: (818)352-0452.

(KONIEC KAZANIA)
Kazania doktora Hymersa dostępne są co tydzień w Internecie pod adresem:
www.sermonsfortheworld.com
Wybierz: „Kazania po polsku”.

Z doktorem Hymersem można się skontaktować drogą emailową po angielsku:
rlhymersjr@sbcglobal.net – można także napisać do niego: P.O. Box 15308, Los Angeles,
CA 90015 lub zadzwonić (818)352-0452.

Teksty kazań nie są objęte prawami autorskimi. Można je używać bez powolenia doktora Hymersa.
Jednakże wszystkie kazania dr. Hymersa w formie video objęte są prawami autorskimi,
a używanie ich wymaga uzyskania jego zgody.

Pismo Święte czytane przed kazaniem przez pana Aarona Yancy: 2 Tymoteusza 3:1-8.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu pana Noah Songa:
„Jesus Paid It All” (Elvina M. Hall, 1820-1889).