Print Sermon

Każdego miesiąca teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 116.000 komputerów w 215 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com. Setki ludzi oglądają wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 34 języki, docierając do tysięcy ludzi. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net.




PRAWDZIWE NAWRÓCENIE – WERSJA Z 2015 ROKU

REAL CONVERSION – 2015 EDITION
(Polish)

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles
w niedzielny poranek 4-go stycznia 2015 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Morning, January 4, 2015

„Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios” (Ew. Mateusza 18:3).


Jezus powiedział wyraźnie, że „jeśli się nie nawrócicie... nie wejdziecie do Królestwa Niebios”. W całkowicie jasny i wyrazisty sposób pokazał, że każdy musi doświadczyć nawrócenia. Powiedział, że bez doświadczenia tego, nikt „nie wejdzie do Królestwa Niebios”.

Dziś rano chciałbym podzielić się na temat tego, co dzieje się z osobą doświadczającą prawdziwego nawrócenia. Zwróćcie uwagę, że użyłem słowa „prawdziwego”. W wyniku „modlitwy grzesznika” i innych form decyzjonizmu, miliony ludzi doświadczyło tylko fałszywego nawrócenia.

W naszym zborze jest kilka osób, włącznie z moją żoną, które nawróciły się, gdy po raz pierwszy usłyszały jasno głoszoną Ewangelię. Żadna z nich nie była małym dzieckiem. Większość prawdziwych nawróceń ma miejsce wśród młodych dorosłych, którzy przychodzą do Chrystusa po miesiącach lub nawet latach słuchania kazań ewangelizacyjnych. Spurgeon powiedział: „Być może jest coś takiego jak wiara od pierwszego wejrzenia, ale zwykle do wiary dochodzimy etapami” (C. H. Spurgeon, Around the Wicket Gate, Pasadena, Texas: Pilgrim Publications, 1992 wydanie wznowione, str. 57). Oto „etapy”, przez które przechodzi większość ludzi.

I. Po pierwsze, zwykle zaczynasz przychodzić do kościoła z innych powodów niż ten, aby się nawrócić.

Niemalże każdy przychodzi na początku do kościoła z niewłaściwych powodów. Tak też było w moim przypadku. Trafiłem do kościoła jako nastolatek, na zaproszenie mieszkającej obok nas rodziny. Zatem zacząłem chodzić do kościoła w 1954 roku, ponieważ czułem się samotny, a sąsiadujący z nami ludzie byli dla mnie mili. Ale nie był to ten „właściwy” powód, prawda? Pod koniec pierwszego wysłuchanego kazania wyszedłem do przodu. Zostałem ochrzczony. W ten sposób stałem się baptystą. Ale nadal nie byłem nawrócony. Byłem tam, bo ludzie byli mili dla mnie, a nie, dlatego że chciałem być zbawiony. Siedem następnych lat było długim okresem zmagań, aż w końcu nawróciłem się 28 września 1961 roku, słuchając kazania, które wygłosił dr Charles J. Woodbridge w Kolegium Biola (obecnie Uniwersytet Biola). Tamtego dnia zaufałem Jezusowi, a On oczyścił mnie z moich grzechów i zbawił.

A co z tobą? Czy przyszedłeś do kościoła z powodu samotności? A może trafiłeś jako dziecko razem z rodzicami? Jeżeli jesteś dziś tutaj, dlatego że nabrałeś takich nawyków od dziecka, nie oznacza to wcale, że jesteś nawrócony. A może przyszedłeś z takiego powodu jak ja – z samotności, bo ktoś miły zaprosił cię, abyś z nim poszedł na nabożeństwo? To też nie oznacza, że jesteś osobą nawróconą. Proszę, nie zrozum mnie źle. Cieszę się, że jesteś tu dzisiaj, czy to z powodu przyzwyczajenia, czy może samotności. Są to łatwe do zrozumienia powody tyle, że nie wystarczą do zbawienia. Bo do tego konieczne jest prawdziwe nawrócenie się. Musisz prawdziwie zapragnąć, aby Jezus cię zbawił. To jest ten „właściwy” powód – jedyny, który wybawi cię z życia w grzechu.

Nie jest niczym złym przychodzenie do kościoła, gdyż czujemy się samotni. Ale nie jest to właściwym powodem. Musisz zapragnąć czegoś więcej - nawrócenia, a nie tylko chodzenia na nabożeństwa, bo dzięki nim czujesz się lepiej.

II. Po drugie – zaczynasz zdawać sobie sprawę, że Bóg istnieje naprawdę.

Jeszcze zanim przyszedłeś do kościoła, mogłeś być świadomy tego, że Bóg istnieje. Ale większość ludzi zanim zostanie skonfrontowana z Ewangelią, ma tylko bardzo mglistą, niesprecyzowaną wiarę w Boga. Prawdopodobnie tak też było i z Tobą, kiedy ktoś cię tu przyprowadził.

Jeśli wzrastałeś w kościele, znasz już dość dobrze Boże Słowo. Potrafisz łatwo odnaleźć właściwe miejsce w Biblii. Znasz plan zbawienia, wiele wersetów biblijnych i hymnów. Ale Bóg nadal pozostaje dla ciebie daleki i mało realny.

Bez względu na to, czy jesteś osobą przychodzącą od niedawna, czy też wychowałeś się w kościele, coś zaczyna się dziać. Zaczynasz sobie zdawać sprawę, że Bóg rzeczywiście istnieje – i nie są to tylko słowa. Zaczyna się On dla ciebie stawać bardzo realną osobą.

Kiedy byłem małym dzieckiem miałem bardzo mglistą, niewyraźną wiarę w Boga. Ale nie byłem świadomy tego, że Bóg jest „Bogiem wielkim i strasznym” z Biblii. Stało się to dopiero, gdy miałem piętnaście lat – dwa lat po tym, gdy z sąsiadami zacząłem przychodzić do kościoła baptystycznego. W dniu pogrzebu mojej babci schowałem się wśród drzew na cmentarzu i upadłem na ziemię dysząc, zlany potem. Nagle Bóg zstąpił na mnie i wiedziałem wtedy, że jest realny, wszechpotężny, nawet przerażający w swej świętości. Jednak nie byłem wtedy jeszcze nawrócony.

Czy doświadczyłeś czegoś podobnego? Czy Bóg jest kimś realnym w twoim życiu? Jest to niesłychanie ważne. Biblia mówi, że:

„Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje” (List do Hebrajczyków 11:6)

Uwierzenie w Boga wymaga pewnej wiary – ale nie jest to wiara, która zbawia. Nie jest to też nawrócenie. Moja matka zwykła mówić: „Zawsze wierzyłam w Boga”. I nie wątpię, że tak było. Wierzyła w Boga od dzieciństwa. Ale dopiero mając 80 lat nawróciła się. Ważna była jej wiara w istnienie Boga, ale do prawdziwego nawrócenia potrzeba czegoś więcej.

Mówię o tym, bo być może przyszedłeś do kościoła dziś rano nie będąc pewnym tego, czy Bóg istnieje naprawdę. Wolniej lub szybciej zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że On jednak jest. Znajdujesz sie na drugim etapie, ale to jeszcze nie nawrócenie.

III. Po trzecie, zdajesz sobie sprawę z tego, że obraziłeś i rozgniewałeś Boga swoimi grzechami.

Biblia mówi: „Ci zaś, którzy są w ciele [to znaczy nienawróceni], Bogu podobać się nie mogą” (Rzymian 8:8). Zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że jako osoba nienawrócona, w żaden sposób nie możesz podobać się Bogu. Widzisz, że jesteś grzesznikiem. Każdego dnia „przez zatwardziałość swoją i nieskruszone serce gromadzisz sobie gniew” (Rzymian 8:8). W Biblii czytamy:

„Bóg jest…Bogiem karcącym każdego dnia” (Psalm 7:12)

Kiedy uświadomisz sobie istnienie Boga, zobaczysz też, jak bardzo obrażasz Go grzechami. Tak samo wykraczasz przeciwko Niemu, nie okazując Mu miłości. Popełnione grzechy skierowane są przeciwko Bogu i Jego przykazaniom. Będziesz miał wyraźną tego świadomość. Brak miłości do Boga zobaczysz wtedy, jako wielki grzech. Co więcej, zaczniesz dostrzegać, że sama twoja natura jest grzeszna, że nie ma w tobie niczego dobrego i że twoje serce jest skalane grzechem.

Ten etap nazywany był przez purytanów „przebudzeniem”. Ale nawrócenie nie może mieć miejsca, jeśli nie towarzyszy mu mocne przekonanie o grzechu i głębokie samopotępienie. Poczujesz się tak, jak John Newton, gdy pisał te słowa:

O Panie, jak niegodziwym jestem, zbrukanym i nieczystym!
Jakże mógłbym myśleć, by być blisko Ciebie z takim ciężarem win?

Czy skalane serce to miejsce dla Ciebie, byś zamieszkał?
Biada mi! W każdej jego części widzę ogrom zła!
(„O Lord, How Vile Am I”, John Newton, 1725-1807).

Zaczniesz głęboko rozmyślać o umyśle i sercu skalanych grzechem. Świadomość, że twoje serce jest tak grzeszne i tak daleko od Boga nie da ci to spokoju. Zasmucą cię i poruszą twe grzeszne myśli i brak miłości do Niego. A zimna bezduszność twego serca względem Boga będzie cię dotykała. Zaczniesz sobie zdawać sprawę z tego, że dla osoby o tak grzesznym sercu nie ma żadnej nadziei, i że rzeczą konieczną i właściwą dla Boga jest posłać cię do piekła, bo na nie tylko zasługujesz. Takie myśli przychodzą do człowieka, kiedy doświadcza przebudzenia i zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że obraził Boga i rozgniewał Go grzechami. Ten etap przebudzenia jest ważny, ale to jeszcze nie nawrócenie. Osoba zdająca sobie sprawę ze swego grzesznego stanu, doświadcza przebudzenia, lecz nie jest to nawrócenie. Nawrócenie to coś więcej, niż tylko przekonanie o własnych grzechach.

Uświadomienie sobie tego, że nie podobamy się Bogu, może zdarzyć się nagle, ale może być także rezultatem nauczania doktrynalnego, dającego pełne zrozumienie tego, że obraziliśmy Boga i że jest On z nas niezadowolony. Dopiero, kiedy w pełni uświadomisz sobie fakt, że jesteś pozbawionym świętości grzesznikiem, będziesz gotowy na czwarty i piąty „etap” nawrócenia.

Mając 15 lat Spurgeon w końcu uświadomił sobie głęboko swój grzech. Wyjaśnia swoje przebudzenie tymi słowami:

Nagle zobaczyłem Mojżesza niosącego na swoich rękach prawo Boże, a gdy spojrzał na mnie, wydawało mi się, że przenika mnie wzdłuż i wszerz swym płonącym wzrokiem. Nakazał [mi przeczytać] „dziesięć Bożych słów” – dziesięć przykazań – a gdy to robiłem, zdawało się, że wszystkie razem oskarżały mnie i potępiały w oczach świętego Boga.

W czasie tego przeżycia Spurgeon uświadomił sobie, że w oczach Bożych jest grzesznikiem, i że żadna ilość „religii” czy „dobroci” nie jest w stanie go zbawić. Młody Spurgeon przeszedł przez okres głębokiej rozpaczy. Na wiele sposobów próbował zapracować własnymi wysiłkami na pokój z Bogiem, ale wszystkie te próby na nic się zdały. A teraz przechodzimy do czwartego etapu nawrócenia.

IV. Po czwarte, próbujesz zapracować sobie na zbawienie lub nauczyć się, jak to osiągnąć.

Osoba przebudzona odczuwa, że jest grzesznikiem, ale nie przyszła jeszcze do Jezusa. Prorok Izajasz tak opisał ludzi w takim stanie: zakrywaliśmy „twarz... nie zważaliśmy na Niego” (Izajasz 53:3). Jesteśmy jak Adam, który wiedział, że zgrzeszył, ale schował się przed Zbawicielem i próbował zakryć grzech liśćmi figowymi (I Mojżeszowa 3:7, 8).

I jak Adam, przebudzony grzesznik próbuje coś zrobić, by zbawić siebie z grzechów. Próbuje „nauczyć” się, jak być zbawionym. Ale odkrywa, że to „uczenie się’ nie pomaga mu; że jest jak ludzie, którzy „zawsze się uczą, a nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą” (2 Tymoteusza 3:7). Może też szukać „odczuć” a nie Jezusa. U niektórych ludzie to szukanie „odczuć” może trwać miesiącami, gdyż nikt nie zostaje zbawiony poprzez „uczucia”. Spurgeon doświadczył przebudzenia, ale nie wierzył wtedy, że mógł zostać zbawiony tylko poprzez złożenie ufności w Jezusa. Powiedział:

Zanim przyszedłem do Chrystusa, myślałem: „To przecież nie może być tak, że jeśli uwierzę w Jezusa takim jaki jestem, to zostanę zbawiony? Muszę przecież coś poczuć, coś zrobić” (jw.).

A to prowadzi nas do piątego etapu.

V. Po piąte, przychodzisz do Jezusa Chrystusa i ufasz tylko Jemu.

W końcu młody Spurgeon usłyszał kaznodzieję, który mówił: „Spójrz na Chrystusa… Nie patrz na siebie… Spójrz na Chrystusa”. Po całym wewnętrznym zmaganiu, wysiłku i bólu, Spurgeon w końcu spojrzał na Jezusa i zaufał Mu. Powiedział: „Zostałem zbawiony krwią [Jezusa]! Czułem się tak, że mógłbym przetańczyć całą drogę powrotną do domu!”.

Po całym wysiłku i zwątpieniach przestał szukać odczuć i czegokolwiek w sobie. Po prostu zaufał Jezusowi, a On wtedy go zbawił. W tamtej chwili został oczyszczony z grzechów krwią Jezusa Chrystusa! To takie proste, a jednocześnie to najbardziej znaczące przeżycie, jakiego może doświadczyć człowiek. Bo to mój przyjacielu jest właśnie prawdziwe nawrócenie!

W Biblii czytamy: „Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony” (Dzieje Apostolskie 16:31). Joseph Hart powiedział:

W chwili, kiedy grzesznik uwierzy
   I zaufa ukrzyżowanemu Bogu,
Otrzymuje od razu przebaczenie
   Odkupienie poprzez Jego krew!
(“The Moment a Sinner Believes”, Joseph Hart, 1712-1768).

Zakończenie

Jezus powiedział:

„Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios” (Ew. Mateusza 18:3).

I tak, jak głównego bohatera „Wędrówki Pielgrzyma” niech nie zadawala cię tylko powierzchowna „decyzja dla Chrystusa”. Nie! Nie! Bądź pewien, że twoje nawrócenie jest prawdziwe, gdyż inaczej „nie wejdziesz do Królestwa Niebios”.

Prawdziwe nawrócenie oznacza, że:

1.   Musisz dojść do miejsca, gdzie rzeczywiście uwierzysz w to, że istnieje prawdziwy Bóg, który skazuje grzeszników na piekło, a zbawionych zabiera po śmierci do nieba.

2.   Musisz być w głęboko przeświadczony o tym, że jesteś grzesznikiem, który bardzo obraził Boga. Czasami ten stan może trwać długo (a czasem krótko). Dr Cagan, nasz pastor pomocniczy, powiedział: „Kiedy Bóg stawał się dla mnie realnością, zmagałem się z tym przez wiele miesięcy w bezsennych nocach. Mogę ten okres w moim życiu opisać, jako dwa lata umysłowej agonii” (C. L. Cagan, Ph.D. From Darwin to Design, Whitaker House, 2006, str. 41).

3.   Musisz uświadomić sobie, że nie jesteś w stanie nic zrobić, aby pojednać się z obrażonym i zagniewanym Bogiem. Nic, co powiesz, nauczysz się, czy zrobisz w tym ci nie pomoże. Świadomość tego musi być bardzo jasna w twym umyśle i sercu.

4.   Musisz przyjść do Jezusa Chrystusa, Bożego Syna, aby On oczyścił Cię z twoich grzechów swoją Krwią. Dr Cagan powiedział: „Pamiętam dokładnie sekundy, kiedy zaufałem [Jezusowi]... Wydawało mi się, że stoję przed [Nim]... Znajdowałem się na pewno w obecności Jezusa Chrystusa, a On był dla mnie dostępny. Przez wiele lat odwracałem się od Niego, chociaż On był zawsze blisko, z miłością ofiarując mi zbawienie. Ale tamtej nocy wiedziałem, że nadszedł czas, abym Mu zaufał. Byłem świadomy tego, że muszę albo do Niego przyjść, albo odwrócić się. I wtedy, w przeciągu kilku zaledwie sekund, przyszedłem do Jezusa. Nie byłem już dłużej ufającym sobie niewierzącym. Zaufałem Jezusowi Chrystusowi. Uwierzyłem w Niego. Całe moje życie gdzieś uciekałem, ale tamtej nocy zawróciłem i przyszedłem prosto do Jezusa Chrystusa” (C. L. Cagan, jak wyżej, str. 19). Oto, prawdziwe nawrócenie. Tego samego musisz doświadczyć i ty, abyś mógł nawrócić się do Jezusa Chrystusa! Przyjdź do Jezusa zaufaj Mu! On cię zbawi i oczyści z wszystkich twych grzechów swoją krwią, którą przelał na krzyżu! Amen.


(KONIEC KAZANIA)
Kazania Doktora Hymers'a dostępne są przez internet pod adresem:
www.realconversion.com lub www.rlhsermons.com.
Wybierz: „Kazania po Polsku”.

Z doktorem Hymersem można się skontaktować drogą emailową po angielsku:
rlhymersjr@sbcglobal.net – można także napisać do niego: P.O. Box 15308, Los Angeles,
CA 90015 lub zadzwonić (818)352-0452.

Teksty kazań nie są objęte prawami autorskimi. Można je używać bez powolenia doktora Hymersa.
Jednakże wszystkie kazania dr. Hymersa w formie video objęte są prawami autorskimi,
a używanie ich wymaga uzyskania jego zgody.

Przed kazaniem modlił się Abel Prudhomme.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaida Griffitha:
„Amazing Grace” (John Newton, 1725-1807).


SKRÓT KAZANIA

PRAWDZIWE NAWRÓCENIE – WERSJA Z 2015 ROKU

Dr. R. L. Hymers, Jr.

„Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios” (Ew. Mateusza 18:3).

I.    Po pierwsze, zwykle zaczynasz przychodzić do kościoła z innych
powodów niż ten, aby się nawrócić.

II.   Po drugie – zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że Bóg istnieje
naprawdę. Nehemiasz 1:5, Hebrajczyków 11:6.

III.  Po trzecie, zdajesz sobie sprawę z tego, że obraziłeś i rozgniewałeś Boga
swoimi grzechami. Rzymian 8:8; 2:5; Psalm 7:12.

IV.  Po czwarte, próbujesz zapracować sobie na zbawienie lub nauczyć się,
jak to osiągnąć. Izajasz 53:3; I Mojżeszowa 3:7,8; 2 Tymoteusza 3:7.

V.   Po piąte, w końcu przychodzisz do Jezusa Chrystusa i ufasz tylko Jemu.
Dzieje Apostolskie 16:31.