Print Sermon

Każdego miesiąca teksty tych kazań oraz nagrania wideo odbierane są na 116.000 komputerów w 215 krajach, ze strony www.sermonsfortheworld.com. Setki ludzi oglądają wideo na YouTube, jednak w niedługim czasie zamiast na YouTube, zaczynają korzystać bezpośrednio z naszej strony internetowej. YouTube kieruje ludzi na stronę internetową naszego kościoła. Każdego miesiąca teksty kazań tłumaczone są na 34 języki, docierając do tysięcy ludzi. Naciśnij tutaj, aby dowiedzieć się, w jaki sposób co miesiąc możesz pomóc nam w wielkim dziele głoszenia ewangelii na całym świecie, w tym również wśród narodów muzułmańskich i hinduskich.

Pisząc do doktora Hymersa, zawsze podaj nazwę kraju, w którym mieszkasz, gdyż inaczej nie będzie w stanie odpowiedzieć. Adres mailowy doktora Hymersa: rlhymersjr@sbcglobal.net.




POTĘPIENIE SYNÓW HELIEGO I ZBAWIENIE SAMUELA

THE REPROBATION OF THE SONS OF ELI,
AND THE SALVATION OF SAMUEL

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles
w niedzielny poranek 29-go stycznia 2012 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Morning, January 29, 2012

„Ale synowie Heliego byli nikczemni i nie znali Pana”
(1 Samuela 2:12).

„Lecz Samuel jeszcze nie znał Pana, a słowo Pana jeszcze mu się nie objawiło. A Pan ponownie, po raz trzeci zawołał: Samuelu! Wstał więc i poszedł do Heliego, i rzekł: Oto jestem, wołałeś mnie? I zrozumiał Heli, że to Pan woła pacholę. Rzekł więc Heli do Samuela: Idź, połóż się. A gdy cię zawoła, powiedz: Mów, Panie, bo sługa twój słucha. I poszedł Samuel i położył się na swoim miejscu. I przyszedł Pan, stanął i zawołał jak i poprzednio: Samuelu, Samuelu! A Samuel rzekł: Mów, bo sługa twój słucha.” (1 Samuela 3:7-10).


Prawie zatytułowałem to kazanie: „Człowiek z zewnątrz, a wychowani w kościele”. Gdy młody Samuel trafił do przybytku, był człowiekiem z zewnątrz, a tymi, którzy tam wychowywali się, byli synowie kapłana Heliego: Chofni i Pinchas. Możecie sobie pomyśleć, że jestem za ostry w stosunku do dzieci zborowych. Jednak pamiętajcie, że według ankiety George'a Barna 88% wszystkich młodych ludzi wzrastających w kontekście zboru, odchodzi z kościoła przed ukończeniem dwudziestego piątego roku życia i nigdy do niego nie wraca. A skoro tylko jeden na dziesięciu „zborowych dzieciaków” pozostaje w kościele, to całkowicie uzasadnione jest porównywanie ich do synów Heliego - Chofniego i Pinchasa, którzy „nie znali Pana”. I równie właściwe jest porównywanie do Samuela tych młodych ludzi, który przychodzą do kościoła ze świata, zostają zbawieni i przez resztę życia służą wiernie Panu. To kazanie będzie pokazywało różnice między zbawionymi osobami z zewnątrz, a niezbawionymi „wychowywanymi w zborach”. Jeżeli jesteś tutaj nową osobą przychodzącą ze świata, to posłuchaj uważnie tego kazania. Jeżeli jesteś niezbawionym „zborowym dzieciakiem”, który już od bardzo dawna przychodzi do kościoła, kazanie to powinno być dla ciebie ostrzeżeniem. Chociaż myślę, że prawdopodobnie nawet go nie usłyszysz, bo mam wrażenie, że Bóg dał już sobie spokój, jeśli o ciebie chodzi.

Oto co stało się z synami Heliego – Pinchasem i Chofnim. Ojciec uczynił ich kapłanami w przybytku, ale nie byli nawróceni. Biblia podaje: „synowie Heliego byli nikczemni i nie znali Pana.” (1 Samuela 2:12). Doktor McGee tak powiedział: „Synowie Heliego byli synami Beliala, czyli synami szatana. Nie byli zbawieni. Byli synami arcykapłana, przebywającymi w przybytku, a nawet tam służącymi” (J. Vernon McGee, Th.D., Thru Biblia, Thomas Nelson Publishers, 1982, tom II, str. 127; odnośnie 1 Księgi Samuela 2:12).

Nigdy nie zapominajmy, że młodzi ludzie wychowujący się w zborze także potrzebują nawrócić się. Synowie Heliego nie mieli osobistych przeżyć ani społeczności z Bogiem. Nigdy poważnie nie myśleli o Bogu. Biblia powiada: „Bezbożny myśli w pysze swojej: Nie będzie dochodził... Nie ma Boga. Oto całe rozumowanie jego.” (Psalm 10:4) – w ich myślach nie było miejsca dla Boga! Tacy właśnie byli Chofni i Pinchas. „Nie znali Pana”i wcale nie byli zainteresowani tym, by Go poznać! W ich myślach nie było miejsca dla Boga. Byli w Przybytku. Ich ojciec znał Pana. Ale dwaj synowie byli ludźmi zgubionymi, niezbawionymi, „synami Beliala [którzy] nie znali Pana”. Byli osobami cielesnymi, myślącymi tylko o tym, co mogą zdobyć. Byli też nieczyści pod względem seksualnym (1 Samuela 2:22). W ich myślach nie było miejsca dla Boga. Kiedy Heli starał się ich napomnieć, „nie usłuchali głosu swego ojca, gdyż Pan postanowił ich zgubić.” (1 Samuela 2:25). Bóg dał im wiele czasu na upamiętanie, ale w końcu dał sobie z nimi spokój.

„A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów...” (Rzymian 1:28).

Ducha Świętego możesz odrzucać do czasu. Bóg powiedział: „Nie będzie przebywał duch mój w człowieku na zawsze” (I Mojżeszowa 6:3). Przyjdzie czas, gdy Bóg zrezygnuje z ciebie. Wtedy nie będziesz słuchał zwiastowania ani nie będziesz pokutował. „Lecz nie usłuchali głosu swego ojca, gdyż Pan postanowił ich zgubić.”

Mówię teraz o „dzieciakach zborowych”, o młodych ludziach, którzy wyrastali w kościele, lecz nigdy się nie nawrócili. To co mówię, odnosi się również do młodych ludzi przychodzących do kościoła, którzy w krótkim czasie stają się jak „zborowe dzieciaki”. Niedawno widziałem zdjęcie pewnych młodych ludzi. Niektórzy z nich wyrastali w zborze, a inni przyszli ze świata, ale w krótkim czasie upodobnili się do „zborowych dzieciaków”. Uważajcie kogo naśladujecie! Nie wystarczy przychodzić do kościoła z Biblią w ręku. Trzymajcie się z dala od młodych ludzi w zborze, którzy nie znają Pana! „Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan” (2 Koryntian 6:17). Samuel był w przybytku z Chofnim i Pinchasem, ale nie miał z nimi społeczności. Nigdzie nie jest też napisane, że Heli rozmawiał z synami, chociaż razem przebywali w przybytku! A nawet jeśli to robił, to musiało być to tylko kilka słów. Trzymajcie się z dala od nienawróconych młodych ludzi w zborze! „Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan.”

Kilka słów do nienawróconych „kościelnych dzieciaków”. Czy poświęcasz jakieś myśli Bogu? Czy myślisz o Nim, gdy jesteś sam? Pamiętaj, że liczy się to wtedy, gdy jesteś sam ze sobą. Tak, może myślisz o Bogu w kościele, ale czy w poważny sposób o Nim myślisz w samotności? Czy kiedykolwiek czujesz winę, gdy jesteś sam, wiedząc, że Bóg widzi wszystkie twoje grzechy? A może jesteś jak Chofni i Pinchas, i nigdy nie myślisz poważnie o Bogu?

Wieczorem będę zwiastował na temat nawrócenia pierwszego misjonarza w Birmie - Adonirama Judsona (1788-1850) (Naciśnij tutaj, aby przeczytać to kazanie). Jego ojciec był duchownym, a on sam wychowywał się w kościele. Jednak Bóg nie wydawał mu się realny. Jeżeli myślał o Bogu, to był to zawsze Bóg jego ojca. Nie miał świadomości Boga, aż do czasu pewnej nocy, gdy przebywał daleko od domu. Był jak Jakub, dla którego w nocy, w samotności na pustkowiu Bóg nagle stał się kimś realnym. Jakub powiedział: „Zaprawdę, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem.” I był „zdjęty trwogą” (I Mojżeszowa 28:16-17).

Mając 15 lat uciekłem znad otwartego grobu mojej babci daleko na wzgórze. Upadłem na ziemię spocony, dysząc i szlochając. A Bóg był tam. Byłem głęboko świadomy Jego obecności. Mógłbym powiedzieć z Jakubem: „Zaprawdę, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem.” I byłem „zdjęty trwogą”. Nie byłem jeszcze wtedy nawrócony, ale byłem świadomy obecności Boga Jakuba. Czy myślisz kiedykolwiek, gdy jesteś sam, o wielkim i straszliwym Bogu Jakuba? Czy będąc sam, czujesz się winny, wiedząc, że Bóg widzi twoje grzechy? Jeśli nigdy nie odczuwałeś tego jeszcze, to jak możesz być nawrócony? Biblia powiada: „kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje” – że naprawdę istnieje! (Hebrajczyków 11:6). Nie mówię tutaj o łagodnym, miłym Bogu ze szkółki niedzielnej. Ach nie! „Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym.” (Hebrajczyków 12:29). Tak jak Mojżesz musisz być świadomy, że to „Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba. Wtedy Mojżesz zakrył oblicze swoje, bał się bowiem patrzeć na Boga.” (II Mojżeszowa 3:6). Dopiero wtedy, gdy w samotności zdasz sobie sprawę z Bożego istnienia, gdy będziesz bał się spojrzeć na Niego, dopiero wtedy prawdziwie przebudzisz się i doświadczysz przekonania o twej grzeszności. Luther powiedział:

Jeśli masz się nawrócić, koniecznym jest, abyś doświadczył strachu, by twe sumienie zostało zaalarmowane (What Luther Says, Concordia Publishing House, wydanie z 1994 roku, str. 343; odnośnie Psalmu 51:13).

To właśnie stało się w życiu młodego Adonirama Judsona, gdy przebywał sam w ciemnościach. Myśli o śmierci, jego rozkładającym się ciele, wieczności wypełniły trwogą jego umysł. Nie odrzucaj takich myśli. Rozwijaj je. Wracaj do nich. Pozwól, by napełniały cię strachem, alarmowały i budziły lęk. Jeśli nigdy nie doświadczysz takich myśli, nigdy też nie doświadczysz Bożego pokoju poprzez złożoną przez Chrystusa ofiarę!

Chofni i Pinchas nigdy nie doświadczyli tego. „Ale synowie Heliego byli nikczemni i nie znali Pana... Lecz nie usłuchali głosu swego ojca, gdyż Pan postanowił ich zgubić.”

Jakże inaczej stało się z młodym Samuelem! Nie był on „zborowym dzieciakiem”. Matka zostawiła go u Heliego w przybytku. Był dzieckiem wrażliwym, żyjącym z dala od domu. Późną nocą Bóg zawołał do niego:

„Pewnego dnia, gdy Heli leżał na swoim miejscu, oczy jego zaś zaczęły słabnąć, i nie mógł widzieć, lecz lampa Boża jeszcze nie zgasła, Samuel spał w przybytku Pana tam, gdzie była Skrzynia Boża. I zawołał Pan: Samuelu! A on odrzekł: Oto jestem! ” (1 Samuela 3:2-4).

Tam w ciemnościach przybytku, gdy płomień lampy zadrgał i zgasł, Samuel przebywał na swym posłaniu, a Bóg zawołał do niego. Przedwcielony Chrystus „przyszedł, stanął i zawołał” (1 Samuela 3:10). Samuel nawrócił się i w końcu poznał osobiście Pana - „Pan objawiał się Samuelowi” (1 Samuela 3:21). Posłuchajmy słów pieśni zaśpiewanej przez pana Griffitha przed kazaniem.

Mów Panie w ciszy,
   Gdy na Ciebie czekam;
Niech słucha me serce,
   Oczekując Cię.

Mów drogi Mistrzu,
   W tej spokojnej porze;
Pozwól zobaczyć oblicze Twe,
   Twą poczuć moc.

Mów, twój sługa słucha,
   Nie milcz Panie mój.
Na Ciebie czekam
   Na Słowo Twe.
(„Speak, Lord, in the Stillness” autor E. May Grimes, 1868-1927;
     zmienione przez pastora).

Młodzi ludzie, Bóg istnieje naprawdę! Chrystus istnieje! Ach, jakże modlę się, abyście nie pozostawali synami czy córkami Beliala! Jakże modlę się, abyście doświadczyli „nocnych lęków”, takich jak Jakub i Adoniram Judson – więcej usłyszymy o nim w wieczornym kazaniu. Jakże modlę się, abyście głęboko rozmyślali o śmierci, wieczności, o straszliwym Bogu Jakuba i Mojżesza! Jakże modlę się, abyście odczuwali „nocne lęki”, takie jak odczuwali oni, i abyście zostali przekonani o waszej grzeszności w świetle Bożego sądu! Jakże modlę się, aby te przerażające myśli poruszyły was do szukania Jezusa, który jako jedyny może oczyścić was z grzechów Swoją cenną krwią! Jakże modlę się, abyście byli w stanie powiedzieć:

Z mego związania, smutku, ciemności,
   Jezu przychodzę, Jezu przychodzę.
W Twą wolność, radość, światłość
   Jezu do ciebie przychodzę.

Z moich upadków i niepowodzeń
   Jezu przychodzę, Jezu przychodzę.
Do krzyża twego, co tak wiele mi dał
   Jezu do ciebie przychodzę.

Z moich lęków i strachu przed śmiercią
   Jezu przychodzę, Jezu przychodzę.
W Twą radość, światło i Twój dom
   Jezu do ciebie przychodzę.

Z ruiny mego własnego życia
   Jezu przychodzę, Jezu przychodzę.
By w Twe oblicze wpatrywać się.
   Jezu do ciebie przychodzę.
(„Jezus, I Come” autor William T. Sleeper, 1819-1904).

(KONIEC KAZANIA)
Kazania Doktora Hymers'a dostępne są przez internet pod adresem:
www.realconversion.com. Wybierz: „Kazania po Polsku”.

You may email Dr. Hymers at rlhymersjr@sbcglobal.net, (Click Here) – or you may
write to him at P.O. Box 15308, Los Angeles, CA 90015. Or phone him at (818)352-0452.

Pismo Święte czytane przed kazaniem przez dr Kreightona L. Chana: 1 Samuela 3:1-10.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaida Griffitha:
(„Speak, Lord, in the Stillness” autor E. May Grimes, 1868-1927;
zmieniona przez pastora).